Przyszłość Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelony rozstrzygnie się podczas zaplanowanego na początek 2026 roku spotkania z trenerem Hansim Flickiem, które zdefiniuje dalszą rolę Polaka w zespole wobec rosnącego zainteresowania klubów z amerykańskiej ligi MLS.

Rezygnacja z milionów i zgoda na ławkę? Polak walczy o przyszłość w Katalonii
Jak informuje hiszpański SPORT, na początku 2026 roku dojdzie do oficjalnego spotkania napastnika z trenerem Hansim Flickiem. Szkoleniowiec wyraził zgodę na przeprowadzenie rozmów, które mają na celu omówienie przyszłości zawodnika oraz jego realnego wpływu na drużynę w nadchodzących sezonach. Choć obecny kontrakt Polaka wygasa w 2026 roku, władze klubu z Katalonii nie podjęły dotychczas wiążącej decyzji o przedłużeniu współpracy.
Sytuację komplikuje niejasna kondycja finansowa Barcelony, która nie ma pewności, czy latem przyszłego roku będzie dysponowała budżetem pozwalającym na zakup nowego napastnika o wysokiej klasie światowej.
Sam Lewandowski deklaruje pełne przywiązanie do stolicy Katalonii, gdzie czuje się szczęśliwy i chciałby spędzić jeszcze rok lub dwa lata. Aby zrealizować ten scenariusz, piłkarz jest gotowy na bezprecedensowe ustępstwa wobec klubu. Zgodnie z najnowszymi informacjami, zawodnik dopuszcza możliwość znaczącej obniżki dotychczasowego wynagrodzenia oraz zaakceptowanie roli rotacyjnej, co oznaczałoby częstsze zasiadanie na ławce rezerwowych.
Mimo przebytych w ostatnim czasie urazów, napastnik podkreśla, że znajduje się w optymalnej dyspozycji fizycznej, która pozwala mu na rywalizację na najwyższym poziomie.
Barcelona zwleka, Amerykanie zacierają ręce
W przypadku braku porozumienia z FC Barceloną, najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla Polaka pozostaje liga MLS. Najbardziej zaawansowane działania podjęły władze Chicago Fire, które wpisały Lewandowskiego na tak zwaną „Discovery List”. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Stanach Zjednoczonych, daje to temu klubowi pierwszeństwo w negocjacjach, a każda inna drużyna chcąca podpisać kontrakt z Polakiem musiałaby uiścić na rzecz Fire specjalną opłatę. Według doniesień BBC oraz mediów hiszpańskich, doszło już do „pozytywnych rozmów” między przedstawicielami zawodnika a włodarzami klubu z Chicago, dla których sprowadzenie polskiego napastnika jest priorytetem marketingowym i sportowym.
Do wyścigu o podpis Lewandowskiego włączyło się również Orlando City. Jak donosi Mateusz Borek, klub z Florydy prowadzi intensywne działania zakulisowe i przygotował jedną z najwyższych ofert finansowych w historii ligi, licząc na pozyskanie gracza po wygaśnięciu jego umowy w Hiszpanii. Choć zawodnik znajdował się również w kręgu zainteresowań New York Red Bulls, rozmowy te nie są tak zaawansowane jak w przypadku Chicago.
Jednocześnie z listy potencjalnych pracodawców zniknął Inter Miami, który według Fabrizio Romano nie rozważa już zatrudnienia Polaka. Nie potwierdzają się też doniesienia o tym, by „Lewego” chciało LA Galaxy.

