Lionel Messi odrzucił ofertę, która zapierała dech w piersiach. Prezes Al-Ittihad FC ujawnił, że Argentyńczyk mógł zarobić ponad 5,8 miliarda złotych, ale wybrał Inter Miami. Teraz wiadomo, co zadecydowało o tej decyzji i dlaczego drzwi do Arabii Saudyjskiej wciąż pozostają otwarte.

W skrócie:
- Messi odrzucił kontrakt wart 1,4 miliarda euro od Al-Ittihad, powołując się na względy rodzinne
- Argentyńczyk podpisał nowy kontrakt z Interem Miami do 2028 roku i planuje zakończyć karierę w USA
- Prezes Al-Ittihad potwierdził, że oferta wciąż jest aktualna, mimo że Messi prowadzi Miami do sukcesów w MLS
Rodzina ważniejsza niż miliardy
Anmar Al Haili, prezes Al-Ittihad FC, nie ukrywa rozczarowania, ale jednocześnie szacunku dla decyzji Messiego. W rozmowach ujawnił kulisy negocjacji, które mogły zmienić oblicze saudyjskiej ligi. „Rozmawiałem z Leo osobiście. Odrzucił tę propozycję ze względu na rodzinę, mimo że udało mi się ją przekonać”, przyznał Al Haili. Kwota 1,4 miliarda euro, czyli ponad 5,8 miliarda złotych, to suma, która przewyższa wszystkie dotychczasowe kontrakty w historii futbolu.
Decyzja Messiego nie była jednak podyktowana wyłącznie finansami. Argentyńczyk postawił na stabilność życia rodzinnego i komfort codzienności w Miami. Po latach spędzonych w Europie, gdzie presja medialna i sportowa była ogromna, Messi wybrał spokojniejsze środowisko dla siebie i swoich bliskich. Arabia Saudyjska, mimo astronomicznych pieniędzy, nie mogła zaoferować tego, czego potrzebowała rodzina Messiego.
Warto zauważyć, że podobne decyzje podejmują inni najbogatsi sportowcy świata, którzy coraz częściej stawiają na jakość życia ponad maksymalizację zarobków. Messi dołączył do grona gwiazd, które nie dały się skusić petrodolarom.
Inter Miami i amerykański sen
Od momentu przybycia do Stanów Zjednoczonych w 2023 roku Messi stał się twarzą nie tylko Interu Miami, ale całej Major League Soccer. Jego statystyki mówią same za siebie: 121 bramek w 88 występach to liczby, które budzą podziw nawet w kontekście jego wcześniejszych osiągnięć. Prowadzenie zespołu do pierwszego triumfu w Pucharze MLS to tylko wisienka na torcie.
W październiku 2025 roku Messi przedłużył kontrakt z klubem do 2028 roku, co definitywnie zamyka spekulacje o ewentualnym transferze. Według podcastu Inside Track, Argentyńczyk jest w pełni zaangażowany w projekt Interu Miami i nie planuje żadnych zmian. To nie tylko kwestia sportowa, ale także biznesowa. Messi stał się współwłaścicielem klubu i aktywnie uczestniczy w budowaniu jego przyszłości.
Al Haili nie traci jednak nadziei. „Obecność w drużynie najlepszego piłkarza w historii zapewniłaby ligowe mistrzostwo jeszcze przed startem sezonu”, podkreślał prezes Al-Ittihad. To nie tylko komplementy, ale także przyznanie, że saudyjska liga wciąż nie może konkurować z atrakcyjnością życia w Stanach Zjednoczonych, mimo nieograniczonych środków finansowych.
Drzwi wciąż otwarte, ale Messi ma swój plan
Mimo że Al Haili zapewnia, że oferta dla Messiego pozostaje aktualna, wszystko wskazuje na to, że Argentyńczyk zakończy karierę w barwach Interu Miami. Jego zaangażowanie w rozwój klubu, nowy kontrakt i stabilizacja życia rodzinnego to sygnały, że decyzja jest ostateczna. Arabia Saudyjska może jedynie żałować, że nie udało się ściągnąć największej gwiazdy futbolu.
Warto jednak zauważyć, że saudyjska liga nie rezygnuje z pozyskiwania wielkich nazwisk. Cristiano Ronaldo, Karim Benzema czy N’Golo Kanté to tylko niektóre z gwiazd, które zdecydowały się na transfer do Arabii. Messi jednak wybrał inną drogę, pokazując, że nie wszystko da się kupić za pieniądze. Jego decyzja to lekcja dla wszystkich, którzy wierzą, że finanse są jedynym motywatorem w sporcie.
Inter Miami z Messim w składzie stał się globalną marką, a MLS zyskała na prestiżu. Argentyńczyk nie tylko gra, ale także buduje swoją przyszłość po zakończeniu kariery. Jego wpływ na rozwój futbolu w Stanach Zjednoczonych będzie odczuwalny jeszcze przez wiele lat, a kontrakt do 2028 roku daje mu czas na realizację wszystkich planów związanych z klubem.
