Marcus Rashford, nowa gwiazda FC Barcelony, wziął udział w nagraniu popularnego podcastu „The Rest Is Football” prowadzonego przez Gary’ego Linekera i Micaha Richardsa. Podczas rozmowy Anglik stanął przed nietypowym wyzwaniem – musiał opisać jednym słowem każdego ze swoich nowych kolegów z drużyny. Niektóre z jego określeń były całkiem przewidywalne, jednak jedno szczególnie zwróciło uwagę fanów.

W skrócie:
- Rashford nazwał Yamala „specjalnym”, Lewandowskiego „klasowym”, a Gaviego „ognistym”
- Fermín López otrzymał zaskakujące określenie „pływak” (floater)
- Anglik może nie zagrać w pierwszym meczu La Liga z powodu problemów rejestracyjnych klubu
„Specjalny” Yamal i „klasowy” Lewandowski – komu jaką łatkę przypiął Rashford?
Nagranie z nietypową zabawą zostało udostępnione na oficjalnym koncie Barcelony na Instagramie z podpisem „Rashy definiuje swoich nowych kolegów z drużyny jednym słowem„. Zasady były proste – Gary Lineker wymieniał nazwiska piłkarzy Barçy, a Rashford natychmiast reagował pierwszym skojarzeniem, które przyszło mu do głowy.
Część określeń nie zaskakuje. Lamine Yamal, 17-letni fenomen i jeden z najbardziej ekscytujących młodych piłkarzy świata, otrzymał miano „specjalnego”. Robert Lewandowski, doświadczony napastnik i wielokrotny zdobywca Złotego Buta, został określony jako „klasowy”. Z kolei Gaviego, znanego z waleczności pomocnika, Rashford nazwał „ognistym” – co idealnie oddaje temperament hiszpańskiego zawodnika.
„Pływak” López i niepewna przyszłość Rashforda w Barcelonie
Największe zdziwienie wywołało jednak określenie, jakim Anglik obdarzył Fermína Lópeza. Rashford nazwał go „pływakiem” (floater), co wywołało sporo dyskusji wśród fanów zastanawiających się, co dokładnie miał na myśli. Termin ten może odnosić się do stylu gry Hiszpana, który swobodnie przemieszcza się po różnych strefach boiska, nie trzymając się sztywno jednej pozycji.
Warto zauważyć, że mimo wielkich nadziei związanych z transferem, Rashford może nie wystąpić w pierwszym meczu ligowym Barcelony. Katalończycy zmierzą się z Mallorcą już 16 sierpnia, jednak z powodu dobrze znanych problemów finansowych i rejestracyjnych klubu, Anglik może nie zostać zgłoszony do rozgrywek na czas. To kolejny rozdział w niekończącej się sadze o kłopotach ekonomicznych dumnej Barçy, która mimo trudności wciąż próbuje konkurować z najlepszymi.
