Reprezentacja Polski w czwartek zmierzy się z Holandią w ramach eliminacji do mundialu 2026. Mecz w Rotterdamie będzie pierwszym sprawdzianem dla nowego selekcjonera Jana Urbana. Dariusz Szpakowski w rozmowie z TVP Sport tonuje oczekiwania przed tym spotkaniem. Legendarny komentator zwraca uwagę, że zmiana trenera nie rozwiązuje wszystkich problemów polskiej kadry.

W skrócie:
- Dariusz Szpakowski nie spodziewa się wysokiej porażki Polaków w Rotterdamie, ale podkreśla, że biało-czerwoni nie mogą wyjść na boisko przestraszeni
- Legendarny komentator liczy na grę z czwórką obrońców i lepsze wsparcie dla Roberta Lewandowskiego niż w ostatnich meczach kadry
- Szpakowski zwraca uwagę na systemowy problem polskiej piłki – brak wystarczającej liczby młodych, utalentowanych graczy i niepewną przyszłość po zakończeniu kariery przez Lewandowskiego
Bez strachu, ale z realizmem
Dariusz Szpakowski, który od lat komentuje mecze reprezentacji Polski, nie ma wygórowanych oczekiwań przed czwartkowym spotkaniem. Jak przyznaje, nie spodziewa się jednak wysokiej porażki biało-czerwonych.
Pojawił się nowy selekcjoner, ale nie „urodzili się” nam nowi piłkarze. Dobrze byłoby wywalczyć punkt w starciu z Holendrami, chociaż będzie to bardzo trudne – mówi legendarny komentator.
Szpakowski podkreśla, że mimo świadomości klasy rywali, Polacy nie mogą wyjść na murawę przestraszeni. W jego opinii najważniejsze będzie nastawienie mentalne zespołu, nad którym pracował Urban podczas krótkiego zgrupowania przed meczem.
Z przyjściem nowego selekcjonera wiążą się nowe nadzieje. Trener nie miał czasu na pracę z drużyną, dlatego jego głównym celem jest to, by natchnąć kadrowiczów – zauważa Szpakowski.

Urban i jego misja naprawy kadry
Jan Urban przejął reprezentację w trudnym momencie, po nieudanym Euro 2024 i rozstaniu z Michałem Probierzem. Jak zauważa Szpakowski, nowy selekcjoner staje przed trudnym zadaniem, nie mając zbyt wiele czasu na wprowadzenie swoich koncepcji.
Rolą Urbana w tym krótkim okresie było oczyszczenie atmosfery, ewentualne wstrząśnięcie drużyną i przywrócenie jedności temu zespołowi. Mam nadzieję, że to nastąpiło i teraz kadra wróci na odpowiednie tory – podkreśla komentator.
Szpakowski ma również konkretne oczekiwania taktyczne względem nowego selekcjonera:
Oczekuję ustawienia z czwórką obrońców i gry pod Roberta Lewandowskiego. Liczę na to, że Urban sprawi, że Robert będzie miał zapewniony lepszy „serwis” od boiskowych kolegów z kadry niż miało to miejsce w ostatnim okresie.
Ciekawostką jest fakt, że Jan Urban jako piłkarz nigdy nie przegrał z Holandią. Szpakowski ma nadzieję, że selekcjoner przedłuży tę serię w swoim debiucie w roli trenera reprezentacji.
Systemowy problem polskiej piłki
Dariusz Szpakowski zwraca uwagę na szerszy kontekst problemów reprezentacji, który nie zniknie wraz z przyjściem nowego selekcjonera.
Jest za wcześnie, by stwierdzić, czy Urban może nawiązać do ery Nawałki. Trzeba też pamiętać, że w tamtym czasie selekcjoner miał znacznie większe pole manewru. Dziś niespecjalnie mamy w kim wybierać – zauważa komentator.
Szpakowski wskazuje na paradoks polskiej piłki – z jednej strony kluby Ekstraklasy awansują do europejskich pucharów, z drugiej ich sukces budują głównie obcokrajowcy.
Słusznie cieszymy się z awansu czterech naszych drużyn do fazy ligowej Ligi Konferencji, ale gdy zobaczymy, ilu Polaków występuję w tych klubach, nie jest już tak wesoło. Gole strzelają Afimico Pululu, Mikael Ishak czy Jesus Imaz, ale w tym gronie brakuje polskich napastników – wylicza.
Szczególnie niepokojąca jest według Szpakowskiego przyszłość reprezentacji po zakończeniu kariery przez Roberta Lewandowskiego: Nie chciałbym być złym prorokiem, ale nie wiadomo, jak potoczy się to wszystko w przyszłości, gdy z reprezentacją na dobre pożegna się Robert Lewandowski.
Źródło: sport.tvp.pl
