W Serie A znów pojawi się charakterystyczny czerwony akcent na twarzach piłkarzy podczas 12. kolejki rozgrywek. To już dziewiąty sezon, w którym włoska liga angażuje się w kampanię społeczną „Un Rosso alla Violenza”, zwracającą uwagę na problem przemocy wobec kobiet. Statystyki są alarmujące – co trzecia kobieta we Włoszech doświadczyła w swoim życiu jakiejś formy przemocy lub molestowania.

W skrócie:
- Wszyscy piłkarze Serie A noszą w 12. kolejce czerwoną farbę na policzkach w ramach kampanii przeciw przemocy wobec kobiet
- 7 milionów kobiet we Włoszech (1 na 3) doświadczyło w życiu przemocy lub molestowania
- W 2024 roku zamordowano 111 kobiet we Włoszech, a 96 z nich zginęło z rąk członków rodziny lub bliskich osób
Symboliczny gest, który mówi więcej niż tysiąc słów
Gdy włączysz telewizor, by obejrzeć mecze Serie A w ten weekend, zauważysz coś niezwykłego – wszystkie gwiazdy włoskiego futbolu, od Marcusa Thurama z Interu po Federico Gattiego z Juventusu, mają na policzkach charakterystyczny czerwony znak. To nie nowa moda ani przypadkowy makijaż. To potężne statement, które ma się odbić echem daleko poza boiskami piłkarskimi.
Kampania „Un Rosso alla Violenza” (dosłownie: „czerwona kartka dla przemocy”) to inicjatywa, którą Serie A wspiera już dziewiąty sezon z rzędu. Czerwony kolor to świadomy wybór – nawiązuje do czerwonej kartki w piłce nożnej, symbolu wykluczenia i zakazu. W tym kontekście to symboliczne pokazanie czerwonej kartki wszelkim formom przemocy wobec kobiet.
Prezes Serie A, Ezio Simonelli, jasno określił intencje ligi:
„Serie A odnawia swoje zobowiązanie do wspierania kobiet będących ofiarami przemocy i po raz kolejny staje po ich stronie, aby zwalczać wszelkie formy przemocy i nadużyć wobec kobiet. Czerwony znak, który zostanie namalowany na twarzach piłkarzy i sędziów, to nie tylko symbol, ale świadectwo chęci ligi, aby utrzymać koncentrację na niedopuszczalnym zjawisku we współczesnym społeczeństwie.”
Statystyki, które mrożą krew w żyłach
Liczby przedstawione przez Legę Serie A są wstrząsające i wymagają chwili refleksji. Według oficjalnych danych, aż 7 milionów kobiet we Włoszech – co oznacza mniej więcej jedną na trzy – doświadczyło w swoim życiu jakiejś formy molestowania lub przemocy. To nie są abstrakcyjne cyfry. To matki, siostry, córki, przyjaciółki.
Jeszcze bardziej porażające są dane dotyczące femicydów:
- 2024 rok: 111 kobiet zamordowanych, z czego 96 zginęło z rąk członków rodziny lub bliskich osób
- Pierwsze 9 miesięcy 2025 roku: 73 kobiety zamordowane, 60 z nich przez członków rodziny lub bliskich
Te statystyki ujawniają niepokojącą prawdę – największe zagrożenie dla kobiet często pochodzi nie od nieznajomych na ulicy, ale z ich najbliższego otoczenia. Ponad 82% morderstw kobiet w 2025 roku miało miejsce w kręgu rodzinnym lub związkowym.
Piłka nożna jako platforma zmiany społecznej
Można zapytać: co piłka nożna ma wspólnego z przemocą domową? Odpowiedź jest prosta – wszystko. Serie A to nie tylko liga sportowa, to potężna platforma medialna oglądana przez miliony ludzi w całych Włoszech i na całym świecie. Każdy mecz transmitowany jest do setek tysięcy gospodarstw domowych, a zdjęcia piłkarzy obiegają internet w ciągu sekund.
Wykorzystanie tej rozpoznawalności do poruszania ważnych społecznie kwestii to coś więcej niż PR. To realne narzędzie edukacji i budowania świadomości. Gdy dziecko pyta rodzica: „Tato, dlaczego Lautaro Martinez ma czerwoną farbę na twarzy?”, otwiera się przestrzeń do rozmowy o tematach, które zbyt często pozostają w cieniu.
Warto zauważyć, że to już dziewiąty sezon tej inicjatywy – nie jest to jednorazowa akcja pod presją opinii publicznej, ale konsekwentne, długoterminowe zaangażowanie. Serie A współpracuje przy tej kampanii z organizacją WeWorld, która zajmuje się pomocą kobietom i dzieciom w trudnych sytuacjach.
