Manchester City oficjalnie dołączył do wyścigu o pozyskanie holenderskiej gwiazdy Xaviego Simonsa z RB Leipzig. Według doniesień dziennikarza Sashy Tavolieriego, angielski klub rozpoczął już komunikację z agentem zawodnika, badając możliwości transferu tego lata. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, gdyż Simons miał już osiągnąć osobiste porozumienie z Chelsea.

W skrócie:
- Manchester City rozpoczął rozmowy z agentem Xaviego Simonsa, aby wyprzedzić Chelsea w wyścigu transferowym
- RB Leipzig oczekuje 50 milionów euro za transfer 21-letniego Holendra
- Simons opuścił znaczną część przygotowań do nowego sezonu, próbując wymusić transfer
Transferowa bitwa gigantów o młodą gwiazdę
Saga transferowa z udziałem Xaviego Simonsa nabiera tempa. Manchester City, po prawdopodobnym transferze Savio do Tottenhamu, szuka wzmocnień w ofensywie i widzi w 21-letnim Holendrze idealnego kandydata. Problemem dla „The Citizens” może być fakt, że Chelsea już osiągnęła osobiste porozumienie z zawodnikiem – do finalizacji transferu brakuje jedynie zgody ze strony RB Leipzig.
Niemiecki klub nie zamierza tanio sprzedać swojej gwiazdy. Leipzig wycenił Simonsa na 50 milionów euro, co nawet dla finansowych potęg jak Chelsea czy Manchester City stanowi poważną inwestycję. Holender związany jest z niemieckim klubem kontraktem do czerwca 2027 roku, po tym jak w styczniu dołączył na stałe z Paris Saint-Germain po udanym okresie wypożyczenia.
Warto zauważyć, że Simons sięgnął po dość radykalne środki, aby przyspieszyć swój transfer. Młody pomocnik opuścił znaczną część okresu przygotowawczego do nowego sezonu, próbując w ten sposób wywrzeć presję na zarząd klubu. Taka postawa może budzić kontrowersje, ale pokazuje determinację zawodnika do zmiany otoczenia.
Statystyki Holendra z poprzedniego sezonu robią wrażenie – w 33 występach dla RB Leipzig zdobył 11 bramek i zanotował 8 asyst, co daje udział przy 19 golach we wszystkich rozgrywkach. Nie dziwi więc, że czołowe kluby Premier League są gotowe wydać znaczące kwoty, aby pozyskać tego utalentowanego pomocnika.
Sytuacja Simonsa wpisuje się w szerszy kontekst ruchów transferowych wokół Manchesteru City. Mistrzowie Anglii finalizują transfer Jacka Grealisha do Evertonu, a James McAtee jest bliski przenosin do Nottingham Forest. Dodatkowo Savinho może trafić do Tottenhamu. Wydaje się, że Pep Guardiola przygotowuje miejsce w składzie właśnie dla Simonsa, widząc w nim potencjalnego następcę odchodzących zawodników.


Dla MC te 50 mln to raczej taki średni wydatek, chyba że zaczną poważnie traktować FFP. Ale na to się nie zanosi.