Ładowanie...

Ciężkie nogi i turecki wiatr. Gikiewicz szczerze o zgrupowaniu Zagłębia Lubin

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
14 stycznia 2026 11:02
Ciężkie nogi i turecki wiatr. Gikiewicz szczerze o zgrupowaniu Zagłębia Lubin

Pierwszy tydzień zgrupowania w Belek to dla piłkarzy KGHM Zagłębia Lubin tradycyjny czas walki z narastającym zmęczeniem. Remis 2:2 z MFK Karviną stał się okazją do wyciągnięcia pierwszych wniosków, ale też do szczerego opisu warunków, w jakich przychodzi budować formę Miedziowym. Rafał Gikiewicz po meczu otwarcie przyznał, że na tym etapie przygotowań to nie świeżość, a przetrwanie obciążeń treningowych determinuje postawę zespołu.

Taktyczna weryfikacja w trudnych warunkach

Doświadczony bramkarz nie ukrywał, że starcie z czeską drużyną było wymagające nie tylko ze względu na klasę rywala, ale i okoliczności zewnętrzne. Lubinianie musieli mierzyć się z własnym organizmem oraz kapryśną, turecką aurą.

„Jesteśmy dopiero po paru dniach obozu i w nogach czuć już zmęczenie, bo trenujemy dwa razy dziennie. W pierwszej połowie graliśmy pod duży wiatr i naszym celem było zachowanie czystego konta, co niestety się nie udało. Osobiście cieszę się jednak z każdej chwili spędzonej na boisku, a w tym meczu chodziło przede wszystkim o to, żeby się wybiegać i uniknąć kontuzji” – relacjonował na gorąco Rafał Gikiewicz.

Mimo zmęczenia, sztab szkoleniowy trenera Ojrzyńskiego nie rezygnuje z szlifowania konkretnych wariantów gry. Mecz z Karviną był poligonem doświadczalnym dla różnych systemów pressingu. Jak zauważył golkiper Zagłębia, przeciwnik zawiesił poprzeczkę wysoko, zmuszając Miedziowych do dużego wysiłku w defensywie.

„Mieliśmy plan, by przez pierwszy kwadrans wyjść do przeciwnika wysokim pressingiem, a w kolejnym cofnąć się do niskiego. Wiedzieliśmy, że Karvina dobrze operuje piłką i potrafi łamać schematy, wychodząc spod nacisku, więc nie był to dla nas łatwy sprawdzian” – tłumaczył Gikiewicz.

Praca z myślą o lidze

Choć w wypowiedziach zawodników przebija zmęczenie i świadomość popełnionych błędów, w zespole dominuje pragmatyczne podejście. Trudy zgrupowania w Turcji są traktowane jako niezbędna inwestycja, która ma zwrócić się na ligowych boiskach. Gikiewicz podkreśla, że mimo dyskomfortu fizycznego, drużyna akceptuje narzucone tempo.

„Przyjechaliśmy tutaj po to, żeby ciężko pracować, więc nie ma co narzekać. Wierzymy po prostu, że ten wysiłek znajdzie swoje przełożenie na rozgrywki ligowe” – podsumował bramkarz lubińskiej ekipy.

Prawdziwym testem dla "ciężkich nóg" zawodników Zagłębia będzie kolejne starcie. Już 16 stycznia w Belek Miedziowi zmierzą się z Karabachem Agdam.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...