Javier „Chicharito” Hernández znalazł się w centrum skandalu po swoich kontrowersyjnych wypowiedziach dotyczących ról płciowych. 37-letni napastnik w mediach społecznościowych zakwestionował postawę kobiet, które jego zdaniem szukają mężczyzny jako żywiciela rodziny, jednocześnie uważając prace domowe za przejaw patriarchalnego ucisku. Komentarze wywołały lawinę krytyki, a teraz poznaliśmy oficjalną reakcję instytucji sportowych i sponsorów.

W skrócie:
- Meksykańska Federacja Piłkarska nałożyła na Chicharito karę finansową i ostrzegła przed surowszymi sankcjami
- Klub Chivas zastosował wobec zawodnika wewnętrzne środki dyscyplinarne
- Firma Puma (sponsor piłkarza) wydała oficjalne oświadczenie potępiające jego wypowiedzi
Skandal, który wstrząsnął meksykańską piłką
Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Hernándeza, która szybko obiegła media społecznościowe:
„Więc jako kobieta szukasz mężczyzny, który będzie żywicielem rodziny, ale jednocześnie uważasz sprzątanie domu za patriarchalny ucisk? Interesujące!” – napisał piłkarz, wywołując burzę w internecie.
Reakcja była błyskawiczna i zdecydowana. Meksykańska Federacja Piłkarska nie tylko nałożyła na zawodnika karę finansową (choć nie podano jej wysokości), ale również ostrzegła, że kolejne tego typu wypowiedzi spotkają się z jeszcze surowszymi konsekwencjami. Jego klub, Chivas Guadalajara, również zastosował wobec napastnika wewnętrzne środki dyscyplinarne.
Sprawa nabrała takiego rozgłosu, że zareagował nawet sponsor Chicharito – firma Puma, która wydała oficjalne oświadczenie potępiające kontrowersyjne komentarze piłkarza. Co więcej, głos w sprawie zabrał sam prezydent Meksyku, który przyznał, że choć Hernández jest wybitnym piłkarzem, to „wciąż ma wiele do nauczenia się”.
Kolejny problem w nieudanym powrocie
Skandal z seksistowskimi komentarzami to kolejny problem w i tak już nieudanym powrocie Javiera Hernándeza do Chivas. Od początku 2024 roku 37-letni napastnik doznał aż 10 różnych kontuzji, co znacząco ograniczyło jego przydatność dla zespołu. Jego drugi pobyt w meksykańskim klubie stał się wręcz przykładem tego, jak nie powinien wyglądać powrót legendy do macierzystego klubu.
Dla byłego napastnika Manchesteru United, Realu Madryt i West Hamu to bez wątpienia trudny okres. Chicharito, który przez lata był idolem meksykańskich kibiców, teraz musi mierzyć się nie tylko z problemami zdrowotnymi i sportowymi, ale również z krytyką związaną z jego wypowiedziami w mediach społecznościowych.
Pozostaje pytanie, czy Hernández wyciągnie wnioski z tej sytuacji i jak wpłynie ona na jego i tak już nadszarpniętą reputację w ojczyźnie. Czy najlepszy strzelec w historii reprezentacji Meksyku zdoła odbudować swój wizerunek, czy może jego kariera zmierza już ku końcowi?

