Co za noc w Paryżu! Nie dość, że na boisku iskrzyło, to jeszcze poza nim doszło do prawdziwej chryi. Arsenal musiał przełknąć gorzką pigułkę porażki w półfinale Ligi Mistrzów z PSG, ale to, co działo się na ulicach, przebiło dramat sportowy. Zatrzymano ponad czterdziestu kibiców, a jedna osoba walczy o życie – dosłownie!

TL;DR:
- Po meczu PSG z Arsenalem w Paryżu doszło do zamieszek.
- Policja aresztowała 44 osoby.
- Kierowca wjechał samochodem w tłum fanów, raniąc trzy osoby, z czego jedna jest w stanie krytycznym.
44 Zatrzymanych, kibic w stanie krytycznym: Mrożące krew w żyłach sceny w Paryżu!
No więc, wyobraźcie sobie ten rollercoaster emocji. Najpierw gwizdek końcowy, radość jednych, rozpacz drugich – klasyka. Ale to, co stało się potem, to już zupełnie inna liga. Paryskie ulice zamieniły się w arenę starć, gdzie zamiast piłkarzy w szarży, mieliśmy policjantów w pełnym rynsztunku i rozwścieczonych kibiców.
Według doniesień, atmosfera zaczęła gęstnieć jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Już wtedy dochodziło do przepychanek i drobnych incydentów. Ale prawdziwe piekło rozpętało się po meczu, kiedy to fani PSG wylegli na ulice, świętując awans do finału. Euforia szybko przerodziła się w chaos.
Na nagraniach, które obiegły media społecznościowe, widać było starcia z policją. Latające butelki, race, krzyki – standardowy krajobraz „gorących” nocy po ważnych meczach. Ale to, co wydarzyło się później, mrozi krew w żyłach.
Na słynnej Avenue des Champs-Élysées doszło do dramatycznego incydentu. Kierowca samochodu wjechał w tłum świętujących kibiców. Trzy osoby trafiły do szpitala, a jedna z nich jest w stanie krytycznym. Jak relacjonują świadkowie, poszkodowanego odwieziono na noszach. Ale to nie koniec tej makabrycznej historii.
Samochód, który staranował kibiców, został później znaleziony porzucony i w płomieniach na Avenue Marceau. Policja podejrzewa, że to zemsta rozwścieczonego tłumu.
„Najgorszy incydent dotyczył samochodu, który wjechał w grupę fanów PSG” – cytuje anonimowe źródło policyjne. „Co najmniej trzech kibiców zostało rannych, jeden poważnie, a inni zostali odrzuceni. Gang następnie ścigał ten samochód, podpalił go i zostawił płonący po tym, jak zmusił go do zatrzymania się w bocznej uliczce.”
W sumie policja zatrzymała aż 44 osoby w związku z tymi wydarzeniami. Śledztwo trwa i z pewnością dowiemy się więcej o przyczynach i przebiegu tych szokujących scen. Jedno jest pewne – ta noc w Paryżu na długo pozostanie w pamięci nie tylko kibiców Arsenalu, ale całej piłkarskiej Europy. Sport powinien łączyć, a nie dzielić i prowadzić do takiej przemocy. Gdzie podziała się fair play i zwykła ludzka przyzwoitość?
