Liverpool przechodzi prawdziwą burzę. Arne Slot, holenderski menedżer, otwarcie przyznaje, że jest zdezorientowany fatalną serią wyników w Premier League. Mimo że zespół radzi sobie przyzwoicie w Lidze Mistrzów, sytuacja ligowa jest dramatyczna – sześć porażek w ostatnich siedmiu meczach to wynik, który wywraca planowany sezon do góry nogami.

W skrócie:
- Liverpool przegrał sześć z ostatnich siedmiu meczów w Premier League i znajduje się w dolnej połowie tabeli
- Slot przyznaje, że jest zdezorientowany słabą formą mimo dużych letnich inwestycji w zawodników
- Trener broni swojego zespołu, wskazując na trzy zwycięstwa w czterech ostatnich meczach Ligi Mistrzów
Kryzys w Liverpoolu nabiera tempa
Porażka z Nottingham Forest w ostatnim meczu ligowym przyniosła jeszcze więcej presji na barki Slota. Broniący tytułu mistrzowie Anglii znaleźli się w sytuacji, która jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się niemożliwa. Po zaledwie dwunastu kolejkach nadzieje na obronę tytułu legły w gruzach, a klub znajduje się w dolnej połowie tabeli – coś, czego kibice Liverpoolu nie pamiętają od dawna.
Latem Liverpool zainwestował ogromne pieniądze w transfery. Do drużyny dołączyli Alexander Isak, Florian Wirtz, Hugo Ekitike, Milos Kerkez oraz Jeremie Frimpong. To wszystko miało zagwarantować sukces, a tymczasem Slot zdołał wywalczyć zaledwie sześć zwycięstw w kampanii 2025-26. Pytania o przyszłość Holendra na Anfield zaczynają pojawiać się coraz częściej, a atmosfera wokół klubu staje się coraz bardziej napięta.
„Jak to w ogóle możliwe?” – Slot nie kryje zakłopotania
Holenderski szkoleniowiec nie ucieka od trudnych pytań, ale szczerze przyznaje, że sam nie potrafi do końca wyjaśnić, co poszło nie tak. W rozmowie z TNT Sports powiedział wprost:
„Jestem, podobnie jak wielu innych, niemal zdezorientowany. Jak to możliwe przy tak ogromnej jakości, którą dysponuję, że nie potrafię znaleźć wygrywającego sposobu dla mojego zespołu? Co również nie jest do końca prawdą, bo ludzie mogliby też powiedzieć, że wygraliśmy dwa z ostatnich czterech. Wygraliśmy trzy z czterech meczów Ligi Mistrzów. Ale jest jasne, że przegraliśmy zdecydowanie zbyt wiele meczów.”
To interesujące podejście – Slot próbuje bronić swoich podopiecznych, wskazując na sukcesy w europejskich pucharach. Liverpool rzeczywiście wygrał z tak mocnymi rywalami jak Real Madryt, Atletico Madryt czy Eintracht Frankfurt. Problem w tym, że kibice i eksperci patrzą przede wszystkim na ligę, gdzie forma jest po prostu katastrofalna.
Slot dodał również, że nigdy nie ma wystarczających wymówek, aby wytłumaczyć to, co się wydarzyło:
„Nie ma dla mnie nigdy wystarczających wymówek, aby wyjaśnić, co się stało. To też sprawia, że jest mi trudno, ponieważ jestem typem osoby, która lubi wszystko wyjaśniać. Jeśli potrafisz coś wyjaśnić, możesz znaleźć rozwiązanie.”
Wielkie transfery, które jeszcze nie zadziałały
Jednym z największych paradoksów tego sezonu jest fakt, że drogo sprowadzeni zawodnicy nie spełniają oczekiwań. Alexander Isak, Florian Wirtz czy Milos Kerkez to nazwiska, które miały nieść Liverpool na szczyt. Tymczasem ich wpływ na grę zespołu jest wciąż niewielki, a to rodzi pytania o strategię transferową klubu.
Slot jednak broni tych ruchów i uważa, że transfery były świetne:
„Wszyscy są zaskoczeni, włącznie ze mną. Jeśli wygrywasz ligę, oczywiście wprowadziliśmy kilka zmian, ale dokonaliśmy też kilku zmian, z których, jak myślałem, myśleliśmy, ale ja byłem pierwszym, który myślał, że z nich skorzystamy. Dokonaliśmy kilku świetnych transferów. Zawodnicy, którzy zostali, byli dla nas tak ważni. Wtedy nie oczekujesz, że wpadniesz w taką serię meczów, w jakiej byliśmy. Nawet gdybyśmy nie dokonali żadnego transferu lub wszyscy gracze by odeszli, nie spodziewasz się, że Liverpool przegra w Premier League sześć razy na siedem.”
Ta wypowiedź pokazuje, jak wielkie są oczekiwania wobec klubu kalibru Liverpoolu. Niezależnie od okoliczności, taki zespół po prostu nie może sobie pozwolić na taką serię porażek. Historia, tradycja i zasoby finansowe klubu stawiają poprzeczkę bardzo wysoko, a obecna sytuacja jest po prostu nie do zaakceptowania.
Pytanie brzmi: czy Slot dostanie czas na odbudowę, czy zarząd zdecyduje się na szybkie cięcia? W świecie współczesnej piłki cierpliwość jest towarem deficytowym, a wyniki muszą przyjść szybko. Liverpool stoi przed jednym z najtrudniejszych momentów ostatnich lat, a każdy kolejny mecz to prawdziwa próba charakteru dla całego klubu.
