Sporting Lizbona bacznie obserwuje sytuację Cezarego Miszty – 23-letniego bramkarza Rio Ave, który znalazł się na liście potencjalnych wzmocnień portugalskiego klubu przed sezonem 2025/2026. Polak, który jeszcze niedawno był niemal anonimowy dla kibiców ligi portugalskiej, obecnie uznawany jest za jednego z najlepszych golkiperów w całych rozgrywkach.

Od zmiennika do filaru drużyny
Miszta trafił do Rio Ave latem 2023 roku na zasadzie wypożyczenia z Legii Warszawa. Początki nie były łatwe – w pierwszym sezonie zagrał jedynie dwa mecze w drużynie U-23 i jedno spotkanie w seniorskim zespole. Mimo to portugalski klub zdecydował się wykupić go na stałe, płacąc Legii 1 milion euro.
Decyzja ta szybko się opłaciła. Po odejściu podstawowego bramkarza Rio Ave – Jonathana Luiza – do Pakhtakoru Taszkent, Miszta otrzymał szansę na regularne występy i w pełni ją wykorzystał. W sezonie 2024/25 zagrał aż 31 spotkań, w tym 26 w lidze i 5 w Pucharze Portugalii, zachowując dobre statystyki i zbierając bardzo pozytywne recenzje.

Sporting szuka nowego bramkarza
Zainteresowanie Sportingu nie powinno dziwić – klub z Lizbony planuje poważne zmiany w obsadzie bramki. Z zespołem mogą pożegnać się Vladan Kovačević oraz Franco Israel, co zmusza działaczy do poszukiwania alternatyw. Jedną z nich może być właśnie Miszta, którego wartość rynkowa wynosi obecnie około 3 milionów euro.
Kontrakt Polaka z Rio Ave obowiązuje do czerwca 2027 roku, co oznacza, że ewentualny transfer nie będzie łatwy – konkurencja o podpis Miszty jest bowiem duża. Zainteresowanie zawodnikiem wykazują również inne kluby z Portugalii oraz z zagranicy.
Plan B Sportingu
Sporting, znany ze świetnie funkcjonującej akademii i strategicznego podejścia do transferów, przygotował też alternatywny scenariusz. Jeśli transfer Miszty nie dojdzie do skutku, klub zamierza zachować jako pierwszego bramkarza Rui Silvę oraz awansować do pierwszego zespołu młodego Diego Callaia, który w minionym sezonie imponował formą w drużynie B.

