Trevor Sinclair, były skrzydłowy reprezentacji Anglii i piłkarz m.in. Queens Park Rangers, West Hamu i Manchesteru City, został oficjalnie ogłoszony bankrutem z powodu zaległości podatkowych wynoszących 36 424 funty. Brytyjski fiskus uzyskał w sądzie decyzję o ogłoszeniu upadłości po tym, jak Sinclair nie uregulował długu wynikającego z pracy jako ekspert piłkarski w sezonie podatkowym 2021/2022.

Brak kontaktu z fiskusem i nieobecność w sądzie
Sędzia Caroline Wilkinson, prowadząca sprawę, podkreśliła, że HMRC nie otrzymał żadnych informacji ani propozycji spłaty od byłego zawodnika. Pomimo wcześniejszego odroczenia sprawy, Sinclair nie pojawił się na rozprawie sądowej, nie przedstawił planu spłaty i nie podjął kontaktu z urzędem.
– Pan Sinclair musi zdać sobie sprawę, że nie da się dłużej chować głowy w piasek. To poważna sprawa – zaznaczyła sędzia podczas wcześniejszego posiedzenia w kwietniu.
Problemy po śmierci księgowego
Prawnicy HMRC wyjaśnili, że dług powstał w dużej mierze po śmierci księgowego Sinclaira, co miało wpłynąć na brak właściwego rozliczenia. W skład zadłużenia wchodzą między innymi dwie duże faktury za występy w roli eksperta telewizyjnego – każda przekraczająca 13 tys. funtów – a także zaległe składki na ubezpieczenie społeczne i kary.
Podczas jednej z rozpraw adwokat Robert Lee informował sąd, że Sinclair nadal pracuje w mediach i otrzymał ofertę zatrudnienia w Arabii Saudyjskiej. Wskazywał również, że dług częściowo wynikał z błędnego zakwalifikowania Sinclaira jako osoby samozatrudnionej.
Koniec złotej passy
Trevor Sinclair, obecnie 52-letni, był u szczytu kariery na przełomie lat 90. i 2000. Wystąpił w 12 meczach reprezentacji Anglii, w tym czterokrotnie na Mistrzostwach Świata w 2002 roku. W 1997 roku zdobył tytuł Bramki Sezonu programu Match of the Day za efektowną przewrotkę w meczu QPR z Barnsley (przypominamy ją poniżej).
Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2008 roku rozpoczął pracę jako ekspert telewizyjny i radiowy, pojawiając się m.in. na antenie talkSPORT. Jednak jego medialna kariera gwałtownie wyhamowała po kontrowersyjnych wypowiedziach w 2022 roku. Po śmierci królowej Elżbiety II Sinclair zakwestionował w mediach społecznościowych, dlaczego „czarni i brązowi ludzie” mieliby ją opłakiwać – co doprowadziło do jego zawieszenia.
To nie pierwszy raz, gdy były reprezentant Anglii znalazł się w centrum negatywnej uwagi. W 2018 roku został skazany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu oraz obrażanie policjanta na tle rasowym. Podczas incydentu miał również oddać mocz w policyjnym radiowozie po zatrzymaniu.
Podczas ostatniego posiedzenia sądu HMRC podtrzymało swój wniosek o ogłoszenie bankructwa, podkreślając brak jakiegokolwiek kontaktu ze strony Sinclaira. Sędzia Wilkinson potwierdziła wniosek, stwierdzając:
– Sąd uznaje, że pan Sinclair nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań finansowych, dlatego wydajemy orzeczenie o bankructwie.


