Cracovia kontynuuje swoją aktywność transferową w letnim okienku. Tym razem na celowniku Pasów znalazł się Mateusz Praszelik, 24-letni pomocnik, który ostatnie lata spędził we Włoszech. Zawodnik, mający jeszcze roczny kontrakt z Hellasem Verona, jest już podobno o krok od powrotu do Ekstraklasy.

W skrócie:
- Mateusz Praszelik jest bliski podpisania kontraktu z Cracovią, będzie to trzecie wzmocnienie klubu tego lata
- 24-letni pomocnik ma jeszcze roczny kontrakt z Hellasem Verona, ale włoski klub nie wiąże z nim przyszłości
- W minionym sezonie Polak występował na wypożyczeniu w FC Sudtirol (Serie B), gdzie rozegrał 27 meczów, zdobywając 1 gola i notując 1 asystę
Włoska przygoda Mateusza Praszelika bez happy endu
Mateusz Praszelik to postać dobrze znana polskim kibicom. Swoją karierę rozpoczynał w Legii Warszawa, jednak prawdziwy przełom nastąpił dopiero podczas jego pobytu w Śląsku Wrocław. To właśnie stamtąd zimą 2022 roku trafił do Hellasu Verona, gdzie początkowo dawano mu szansę występów w Serie A.
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Po krótkim epizodzie w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech, Praszelik został wypożyczony do Cittadelli, gdzie spędził półtora roku. Następnie przeniósł się do FC Sudtirol, gdzie w poprzednim sezonie rozegrał 27 spotkań, zdobywając jedną bramkę i notując jedną asystę.
Łącznie w Serie B pomocnik uzbierał 62 występy. Gdy był zdrowy, na ogół pojawiał się na boisku regularnie. Mimo to, Hellas Verona nie widzi dla niego miejsca w drużynie, co otworzyło drogę do transferu do Cracovii.
Informację o zbliżającym się powrocie Praszelika do Polski podał Mateusz Janiak z „Przeglądu Sportowego”. Dla Cracovii byłby to już trzeci transfer tego lata, co pokazuje, że klub z Krakowa poważnie podchodzi do wzmocnienia kadry przed nowym sezonem Ekstraklasy.
Dla 24-letniego pomocnika powrót do Polski może być szansą na nowe otwarcie w karierze. Choć jego włoska przygoda nie potoczyła się tak, jak zapewne oczekiwał, zdobyte tam doświadczenie może okazać się cenne w polskich realiach. Teraz wszystko wskazuje na to, że wkrótce będziemy mogli oglądać Praszelika w barwach Pasów.
