Kyle Walker zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące swojego życia prywatnego. Angielski obrońca od miesięcy zmaga się z konsekwencjami głośnego romansu z Lauryn Goodman, który niemal doprowadził do rozpadu jego małżeństwa z Annie Kilner.

„Gram za darmo, płacą mi za presję”
W rozmowie z The Telegraph Walker zdradził, że inspiracją do refleksji była dla niego seria dokumentalna The Last Dance o Michaelu Jordanie i Chicago Bulls. Szczególnie mocno zapadły mu w pamięć słowa Dennisa Rodmana.
„Dennis Rodman powiedział coś, co naprawdę do mnie trafiło: Gram w koszykówkę za darmo. Pieniądze biorę za presję i hałas z zewnątrz. Ten zewnętrzny hałas to właśnie ten trudny element. Im lepiej ci idzie, tym bardziej twoje życie jest analizowane, a bańka wokół ciebie się zamyka. Musisz żyć w pudełku i akceptować pewne rzeczy. Wielu piłkarzy przez to zamyka się w sobie” – przyznał Walker.
Kryzys i próba odbudowy
Relacja Walkera i Annie Kilner była na skraju rozpadu po tym, jak wyszło na jaw, że piłkarz ma dwójkę dzieci z Goodman. Z Kilner ma już czwórkę pociech, a brytyjskie media spekulują, że kolejne jest w drodze. Choć rok temu pojawiały się plotki o rozwodzie, dziś mówi się o stopniowej poprawie relacji.
Nowy start w Burnley
Mimo burz w życiu osobistym, Walker podkreśla, że koncentruje się na piłce i chce pomóc Burnley w walce o utrzymanie w Premier League.
„Chcę, żeby koledzy wiedzieli, że gdy ich krytykuję, to dlatego, że chcę osiągnąć coś więcej. Nie chodzi tylko o przetrwanie w lidze, chcę wyznaczać wyższe cele. Nie jestem dyrygentem ani menedżerem, ale mogę dać drużynie doświadczenie i motywację. Utrzymanie Burnley w Premier League będzie dla mnie jak zdobycie tytułu” – zaznaczył.
Choć Walker próbuje oddzielić futbol od życia prywatnego, sam przyznaje, że całkowite odcięcie się od medialnego szumu jest praktycznie niemożliwe.


