Manchester United chce sprowadzić z powrotem Jamesa Garnera z Evertonu. „Czerwone Diabły” widzą w wychowanku własnej akademii rozwiązanie problemów w środku pola, a kontrakt zawodnika wygasa już latem. Czy to będzie kolejny przykład klubu naprawiającego własne błędy transferowe?

W skrócie:
- Manchester United monitoruje sytuację Jamesa Garnera w Evertonie przed zimowym oknem transferowym
- 24-letni pomocnik może być dostępny za niewielką kwotę, ponieważ jego kontrakt wygasa z końcem sezonu
- Garner rozegrał wszystkie 17 meczów Evertonu w Premier League w tym sezonie, zdobywając bramkę i dwie asysty
Powrót syna marnotrawnego na Old Trafford?
Sytuacja wydaje się absurdalna, ale jednocześnie bardzo charakterystyczna dla Manchesteru United ostatnich lat. Klub, który sprzedał Jamesa Garnera do Evertonu za około 15 milionów funtów w 2023 roku, teraz chce go sprowadzić z powrotem. Według informacji Daily Mail, „Czerwone Diabły” bacznie obserwują sytuację 24-letniego pomocnika, którego kontrakt z „Toffees” dobiega końca. To może być okazja do zrealizowania transferu za stosunkowo niewielkie pieniądze, co idealnie wpisuje się w zimową strategię United.
Garner to produkt akademii Manchesteru United, który przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe drużyny. Zanim trafił do Evertonu, był wypożyczany do Watfordu, Nottingham Forest i innych klubów, gdzie zdobywał cenne doświadczenie. Teraz, gdy w końcu regularnie gra w Premier League i pokazuje swoją wartość, jego były klub zaczyna żałować decyzji o sprzedaży.
Skromny budżet, skromne ambicje
Ruben Amorim, nowy menedżer Manchesteru United, nie może liczyć na wielkie wydatki w styczniu. Klub już podjął decyzję o wcześniejszym odwołaniu Toby’ego Collyera z wypożyczenia w West Bromwich Albion, co pokazuje, jak desperacko poszukuje wzmocnień w środku pola. Garner ma być kolejnym elementem układanki, tanią alternatywą dla droższych celów transferowych.
W tym sezonie Anglik udowadnia swoją wartość w barwach Evertonu:
- 17 meczów w Premier League, wszystkie w podstawowym składzie
- 1 bramka i 2 asysty
- Kluczowa postać w walce „The Toffees” o utrzymanie
Dla Evertonu strata Garnera byłaby bolesna, szczególnie w środku sezonu i w sytuacji, gdy klub walczy o każdy punkt. Z drugiej strony, jeśli zawodnik nie przedłuży kontraktu, lepiej zarobić chociaż niewielką kwotę zimą niż stracić go za darmo latem. Manchester United doskonale zdaje sobie sprawę z tej sytuacji i może próbować wykorzystać ją do swoich celów.
Ironią losu jest fakt, że Amorim niedawno przyznał, że gdyby mógł cofnąć się w czasie o rok, zrobiłby wszystko inaczej. Być może sprowadzenie Garnera to próba naprawienia błędów poprzedników, którzy zbyt pochopnie pozbyli się utalentowanego wychowanka. Zawodnik ma dopiero 24 lata i wciąż może się rozwijać, a regularność występów w Evertonie pokazuje, że jest gotowy na wyższy poziom.
