Nadchodzą decydujące dni dla Marco Asensio, którego przyszłość w Paris Saint-Germain wisi na włosku. Hiszpan, niegdyś wielka nadzieja Realu Madryt, znalazł się na wylocie z paryskiego klubu i ma zaledwie dziesięć dni na znalezienie nowego pracodawcy. Sytuacja jest napięta, bo choć chętnych nie brakuje, PSG nie zamierza oddawać go za bezcen.

W skrócie:
- Marco Asensio został odsunięty od składu przez trenera Luisa Enrique i ma czas do końca okienka transferowego na opuszczenie PSG.
- Paryski klub blokuje transfer, ponieważ otrzymane do tej pory oferty finansowe są niesatysfakcjonujące.
- Hiszpan, po udanym wypożyczeniu do Aston Villi, obecnie trenuje z rezerwami mistrza Francji.
Z raju do piekła. Co poszło nie tak w Paryżu?
Kariera Marco Asensio w stolicy Francji to istny rollercoaster. Przyszedł do PSG w 2023 roku jako wolny zawodnik po odejściu z Realu Madryt i początkowo wszystko układało się jak w bajce. Luis Enrique stawiał na niego od początku, dając mu miejsce w wyjściowym składzie. Niestety, fatum w postaci kontuzji szybko pokrzyżowało mu plany i uniemożliwiło ustabilizowanie formy.
Punktem zwrotnym był styczeń, kiedy trener bez ogródek zakomunikował Hiszpanowi, że nie widzi go w swoich planach. Ratunkiem okazał się Unai Emery, który ściągnął go na wypożyczenie do Aston Villi. W Anglii Asensio odżył – w 21 meczach zdobył osiem bramek i zanotował jedną asystę. Statystyki godne podziwu, biorąc pod uwagę szybką adaptację do nowej ligi. Mimo to, nie wystarczyło to, aby przekonać klub z Birmingham do transferu definitywnego, a po powrocie do Paryża czekała na niego niemiła niespodzianka – zesłanie do rezerw. Obecnie trenuje z drugą drużyną wraz z Carlosem Solerem, czekając na rozwój wypadków.
PSG gra na czas, ale chętnych nie brakuje
Do końca okienka transferowego pozostało dziesięć dni, a saga z Asensio w roli głównej rozgrzewa atmosferę nad Sekwaną. Choć na stole leżą konkretne oferty, władze PSG pozostają nieugięte. Klub uważa, że wartość rynkowa Hiszpana jest wciąż wysoka i nie zamierza go oddawać za półdarmo. Paryżanie oczekują konkretnej propozycji transferu definitywnego lub wypożyczenia z obowiązkowym wykupem.
Zainteresowanie Asensio jest spore. W lipcu o krok od jego pozyskania było Fenerbahçe, jednak transakcja upadła z powodu rozbieżności finansowych. Teraz Hiszpan ma wiele innych opcji, ale czas ucieka nieubłaganie. Kluczowe będzie to, czy PSG złagodzi swoje stanowisko. Nikt w klubie nie chce bowiem, by we wrześniu w szatni pozostali zawodnicy, na których nie liczy Luis Enrique.
Sytuacja Asensio nie jest odosobniona. Podobny los czeka Carlosa Solera, który ma wielu zwolenników w Anglii, oraz Randal Kolo Muaniego, którego przyszłość coraz częściej łączy się z Juventusem. W Paryżu szykuje się naprawdę gorący i pracowity koniec okienka transferowego, głównie pod względem pożegnań.
