Henrik Larsson, szwedzki napastnik, który zachwycał kibiców FC Barcelony w czasach Franka Rijkaarda i Ronaldinho, przeszedł niesamowitą metamorfozę. Były piłkarz, znany ze swojego charakterystycznego wyglądu z dredami, dziś prezentuje się zupełnie inaczej. Carles Puyol, kapitan tamtej drużyny, niedawno pokazał, jak obecnie wygląda „szwedzki snajper”.

W skrócie:
- Henrik Larsson był kluczowym zawodnikiem Barcelony w latach 2004-2006, strzelając 22 gole w 62 meczach
- Przybył do Katalonii z Celticu Glasgow mając 32 lata i szybko zdobył serca kibiców
- Jego obecny wygląd znacząco odbiega od wizerunku z czasami gry – zniknęły charakterystyczne dredy
Cichy bohater wielkiej Barcelony
Henrik Larsson nigdy nie był najjaśniejszą gwiazdą Barcelony czasów Ronaldinho, ale był jej istotnym elementem. Szwed o korzeniach z Wysp Zielonego Przylądka dołączył do katalońskiego klubu w 2004 roku, mając już 32 lata na karku. Mimo zaawansowanego – jak na piłkarza – wieku, szybko udowodnił swoją wartość i zdobył szacunek kibiców zgromadzonych na Camp Nou.
W tamtej Barcelonie błyszczały gwiazdy największego formatu – Ronaldinho czarował publiczność swoimi sztuczkami, młodziutki Lionel Messi stawiał pierwsze kroki w dorosłej piłce, a Samuel Eto’o terroryzował obrony rywali. Pośród tych wielkich nazwisk, Larsson wyróżniał się niezwykłą regularnością i profesjonalizmem. To właśnie do niego porównuje się dziś zawodników, którzy potrafią wnieść jakość do drużyny, nie będąc jednocześnie jej największymi gwiazdami.
Od dredów do nowego wizerunku
Szwedzki napastnik był rozpoznawalny nie tylko ze względu na swoje umiejętności piłkarskie, ale także charakterystyczny wygląd. Dredy, które nosił przez większość kariery, stały się jego znakiem rozpoznawczym. Jednak jak ujawnił niedawno Carles Puyol w swoim poście na Instagramie, obecny wygląd Larssona znacząco odbiega od tego, co kibice pamiętają z boisk.

Według informacji udostępnionych przez byłego kapitana Barcelony, Larsson przeszedł wyraźną metamorfozę. Nie ma już ani charakterystycznych dredów, ani nie jest kompletnie ogolony, prezentując zupełnie nowy styl. Ta zmiana wyglądu symbolicznie oddaje nowy rozdział w życiu byłego piłkarza, który po zakończeniu kariery zajął się między innymi trenowaniem.
Bogata kariera poza Barceloną
Choć dla wielu kibiców Barcelony Larsson jest przede wszystkim częścią drużyny, która odbudowała potęgę klubu pod wodzą Franka Rijkaarda, jego kariera była znacznie bogatsza. Przed przybyciem do Katalonii święcił triumfy w Celticu Glasgow, gdzie stał się prawdziwą legendą. W sezonie 2000-2001 zdobył nawet Złotego Buta dla najlepszego strzelca lig europejskich.
Po opuszczeniu Barcelony w 2006 roku, Larsson wrócił do swojego rodzinnego klubu Helsingborgs IF. Nie był to jednak koniec jego przygód z wielką piłką – na krótko trafił jeszcze do Manchesteru United na zasadzie wypożyczenia, gdzie również pokazał klasę. Dziś, wiele lat po zakończeniu kariery, Szwed pozostaje wzorem profesjonalizmu i przykładem zawodnika, który potrafił idealnie wkomponować się w gwiazdorski zespół.
