Lech Poznań pokonał Widzew Łódź 2:1, jednak mimo cennych punktów w PKO BP Ekstraklasie widać było, że piłkarze Kolejorza mają za sobą intensywny okres. Sam trener Niels Frederiksen przyznał po meczu, że jego drużynie brakuje świeżości.

Frederiksen: „Dwunaste spotkanie w sześć tygodni”
Szkoleniowiec Lecha nie ukrywał, że napięty kalendarz mocno odbił się na dyspozycji jego piłkarzy:
– Myślę, że to było bardzo przyjemne i cenne zwycięstwo. Było to wymagające spotkanie, ale zawodnicy wykonali świetną robotę. Nie było zbyt wiele czasu na przygotowania, bo graliśmy w czwartek, a to było nasze dwunaste spotkanie w sześć tygodni, więc to oczywiste, że widać po nas, że nie jesteśmy na sto procent świeży – mówił Frederiksen.
Trener zwrócił uwagę, że choć Lech stworzył sobie więcej sytuacji i zasłużył na wygraną, równie dobrze mecz mógł zakończyć się remisem.
– Warto docenić, jak zawodnicy pracowali, ile dali z siebie i ta mentalność ciężkiej pracy przyniosła nam punkty – dodał.
Mrozek: „Czuliśmy mecz z Genkiem”
Podobne wnioski wysnuł bramkarz Bartosz Mrozek, który nie miał łatwego zadania w starciu z walecznym Widzewem.
– Było to dla nas ciężkie spotkanie, Widzew postawił nam mocne warunki. Jeśli mam być szczery, to czuliśmy na boisku na pewno czwartkowy mecz z Genkiem. Wiadomo, jaka jest w tym momencie sytuacja, więc nie było wielu rotacji. Ale fakt, że sobie poradziliśmy, jest najważniejszy – podkreślił golkiper.
Mrozek przyznał też, że wygrana w Lidze Europy pomogła drużynie mentalnie, a mecze takie jak z Widzewem nie potrzebują dodatkowej motywacji.
– Fajnie, że teraz mamy przerwę reprezentacyjną. Potrzebujemy czasu, żeby chłopaki doszli do siebie, no i też część chłopaków może odpocząć. Oczywiście, są również tacy, którzy jadą na kadrę – dodał.
Ouma: „To jeszcze nie moje sto procent”
Pozytywnie, ale również z dystansem, ocenił swój występ Timothy Ouma. Pomocnik przyznał, że choć zagrał dobrze, to nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości.
– Dobry mecz, ale też trudny dla nas, natomiast walczyliśmy jako zespół, ostatecznie daliśmy radę i zgarnęliśmy trzy punkty. Jestem szczęśliwy ze swojego indywidualnego występu, choć to nie jest jeszcze moje sto procent. Uważam, że wkrótce powinienem być już gotowy maksymalnie – mówił Ouma.
Kenijczyk również podkreślił, jak ważna jest przerwa reprezentacyjna.
– Teraz przerwa reprezentacyjna i potrzebujemy tego czasu jako zespół, żeby złapać świeżość i być gotowym na kolejne tygodnie – zaznaczył.


