Angielski napastnik Harry Kane, który w końcu doczekał się pierwszego trofeum w swojej karierze z Bayernem Monachium, może wkrótce zmienić otoczenie. Według hiszpańskiego portalu El Nacional, FC Barcelona rozważa transfer 31-letniego snajpera jako następcę Roberta Lewandowskiego. Kontrakt Polaka wygasa latem przyszłego roku, a Kane mógłby być idealnym kandydatem do przejęcia roli głównego napastnika w katalońskim klubie.

W skrócie:
- Barcelona widzi w Harrym Kanie idealnego następcę Roberta Lewandowskiego, którego umowa wygasa w 2026 roku
- Kontrakt Kane’a z Bayernem zawiera klauzulę wykupu w wysokości 65 milionów euro
- W poprzednim sezonie Anglik zdobył 28 goli i zanotował 10 asyst w 28 meczach
65 milionów euro i PO SPRAWIE! Barcelona wyciąga Kane’a z Bayernu!
Transfer Harry’ego Kane’a do Barcelony byłby jednym z najbardziej sensacyjnych ruchów na rynku transferowym. Anglik, który dopiero co odnalazł szczęście w Monachium i zdobył pierwsze trofeum w swojej karierze, mógłby zdecydować się na kolejną zmianę otoczenia. Bayern nie będzie jednak łatwym negocjatorem – niemiecki gigant z pewnością nie zechce tak łatwo oddać swojego kluczowego strzelca.
Według informacji przekazanych przez El Nacional, Barca widzi w Kane’ie idealnego kandydata do zastąpienia Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik, mimo wciąż znakomitej formy, zbliża się do końca swojej przygody w stolicy Katalonii, a jego kontrakt wygasa latem przyszłego roku. Kane mógłby więc przejąć pałeczkę od Polaka i kontynuować strzelecką passę w barwach Blaugrany.
Kontrakt Kane’a z Bayernem obowiązuje do 2026 roku i zawiera klauzulę wykupu wynoszącą 65 milionów euro. Dla Barcelony, która powoli wychodzi z finansowych tarapatów, taka kwota może być do zaakceptowania, zwłaszcza za napastnika światowej klasy, który wciąż znajduje się u szczytu swoich możliwości.
W poprzednim sezonie Anglik rozegrał 28 spotkań, w których zdobył 28 bramek i zanotował 10 asyst. Taka skuteczność jest dowodem na to, że Kane mimo 31 lat na karku wciąż należy do ścisłej czołówki napastników na świecie. Nie ma wątpliwości, że potrafiłby utrzymać ten poziom przez kilka kolejnych lat, co czyniłoby inwestycję Barcelony praktycznie gwarantowanym sukcesem.
Pytanie tylko, czy sam Kane będzie zainteresowany kolejną przeprowadzką tak szybko po opuszczeniu Tottenhamu, z którym związany był przez większość swojej kariery. Przeprowadzka do Hiszpanii oznaczałaby dla niego i jego rodziny kolejną zmianę otoczenia, ale jednocześnie szansę na grę dla jednego z największych klubów świata i być może na zdobycie trofeum Ligi Mistrzów, którego wciąż brakuje w jego kolekcji.
