Usain Bolt, najszybszy człowiek w historii i legenda światowej lekkoatletyki, pojawił się na Mistrzostwach Świata w Tokio jako honorowy gość. Choć od jego przejścia na sportową emeryturę minęło już osiem lat, 39-letni Jamajczyk wciąż przyciąga tłumy fanów. W rozmowach z dziennikarzami legendarny sprinter zaskakuje szczerością na temat swojej obecnej kondycji fizycznej.

W skrócie:
- Usain Bolt, mimo zakończenia kariery w 2017 roku, pozostaje jedną z największych gwiazd światowej lekkoatletyki
- Jamajczyk wciąż jest rekordzistą świata na dystansach 100 m (9,58 s), 200 m (19,19 s) oraz w sztafecie 4×100 m (36,84 s)
- 39-letni były sprinter otwarcie mówi o swoim obecnym życiu i przyznaje, że jego kondycja fizyczna znacząco się zmieniła
Legenda wciąż na ustach wszystkich
Choć od zakończenia kariery Usaina Bolta minęło już osiem lat, Jamajczyk nadal wywołuje ogromne emocje. Podczas Mistrzostw Świata w Tokio 68 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie wiwatowało na jego cześć. Bolt uczestniczył w różnych wydarzeniach towarzyszących zawodom, w tym w prezentacji nowego formatu zawodów „Ultimate Championship”, który ma zadebiutować we wrześniu 2026 roku.
Szczególnie emocjonalnie ośmiokrotny mistrz olimpijski i jedenastokrotny mistrz świata reagował na sukcesy swoich rodaków, którzy zdominowali bieg na 100 metrów, zdobywając złoto i srebro. Taka reakcja tylko potwierdza, że mimo upływu lat Bolt wciąż żyje lekkoatletyką.
„To po prostu talent” – Bolt o swoich rekordach
Zapytany o to, dlaczego obecne pokolenie sprinterów, mimo technologicznych udoskonaleń w obuwiu i nawierzchniach bieżni, nie jest w stanie poprawić jego rekordów, Bolt odpowiedział z charakterystyczną dla siebie pewnością siebie: „Chcesz prawdziwej odpowiedzi? Po prostu mieliśmy więcej talentu.”
Jako przykład podał swoją rodaczkę Shelly-Ann Fraser-Pryce, która kończy karierę właśnie w Tokio: „Spójrz na Shelly, z nowymi kolcami biega szybciej. To proste, to tylko kwestia talentu.„
Jamajczyk nie ukrywa również, że jego życie po zakończeniu kariery sportowej znacząco się zmieniło.
„Zazwyczaj budzę się na czas, żeby zobaczyć dzieci idące do szkoły. A potem, jeśli nie mam nic do roboty, po prostu odpoczywam. Czasami ćwiczę, jeśli mam na to ochotę. Oglądam seriale, dopóki dzieci nie wrócą. Spędzam z nimi czas, dopóki nie zaczynają mnie irytować, i wtedy wychodzę” – opisuje swój typowy dzień Bolt.
Najbardziej zaskakującym wyznaniem dla fanów legendy sprintu mogą być jednak słowa o jego obecnej kondycji, tak odmiennej od tej, którą pamiętamy z bieżni: „Brakuje mi tchu, gdy wchodzę po schodach.„
Zapytany o swoją wyjątkową zdolność do nawiązywania kontaktu z publicznością, Bolt podkreśla znaczenie autentyczności: „To kwestia osobowości. Wielu ludzi próbuje być zabawnych, ale brzmi to nienaturalnie. Jeśli starasz się za bardzo, to nie działa; musi to wychodzić naturalnie.„
Rekordy Usaina Bolta (9,58 s na 100 m, 19,19 s na 200 m oraz 36,84 s w sztafecie 4×100 m) pozostają niepobite od ponad 15 lat, co tylko potwierdza wyjątkowość jamajskiego sprintera i stawia pytanie, czy kiedykolwiek zobaczymy kogoś, kto zdoła przebić osiągnięcia „Błyskawicy”.

