Niewpuszczanie kibiców Białej Gwiazdy na sektory gości, utrudnianie im wyjazdów, a nawet zaprzestanie dopingowania własnej drużyny – bojkot Wisły Kraków to temat wciąż aktualny. O co właściwie chodzi, jak to się stało, że w wielu miastach w Polsce fani ze stadionu przy Reymonta nie są mile widziani?

W ostatnich miesiącach polskie stadiony stały się areną konfliktu, który wykracza poza sportową rywalizację. Kibice Wisły Kraków są masowo bojkotowani przez fanów innych drużyn, a ich zorganizowane wyjazdy są regularnie blokowane. Wiele osób zastanawia się, co doprowadziło do tej sytuacji. Kluczem do zrozumienia konfliktu jest tragiczne wydarzenie, które miało miejsce latem 2023 roku w podtarnowskim Radłowie.
Jak zaczął się bojkot kibiców Wisły Kraków?
5 sierpnia 2023 roku w Radłowie odbywał się turniej piłkarski dla kibiców, w którym uczestniczyli m.in. fani Wisły Kraków, z którą zaprzyjaźnieni są kibice Unii Tarnów, organizującej wydarzenie. Niestety, w trakcie imprezy doszło do brutalnego ataku. Na turniej wtargnęła grupa pseudokibiców związana z innymi klubami, m.in. z Zagłębiem Sosnowiec czy BKS-em Bielsko-Biała. Ich celem było zdobycie flag przeciwników.
W wyniku starcia obu grup zginął 40-letni kibic z Bielska-Białej, Łukasz Z. Według ustaleń śledztwa, przyczyną jego śmierci był wybuch racy, którą trzymał lub która trafiła go w brzuch. To zdarzenie wstrząsnęło całą Polską, jednak w środowisku kibicowskim wywołało falę gniewu i oskarżeń skierowanych w stronę fanów Wisły.
Dlaczego kibice Wisły Kraków nie są wpuszczani na sektory gości?
Mimo że okoliczności śmierci kibica nie zostały do końca wyjaśnione, grupy kibicowskie oskarżyły fanów Wisły Kraków o złamanie niepisanych zasad. W „kibicowskiej Polsce” od lat funkcjonuje pakt o nieużywaniu ostrych narzędzi w walkach. Według oskarżeń, podczas starcia w Radłowie, kibice Wisły mieli użyć „sprzętu” (tak w żargonie określa się noże i maczety), co jest uznawane za największe przewinienie i złamanie honorowego kodeksu.
Chociaż kibice Wisły odcinają się od tych oskarżeń, środowisko uznało ich za winnych. Ta „decyzja” stała się bezpośrednią przyczyną ogólnopolskiego bojkotu.
Interwencja PZPN ws. fanów Białej Gwiazdy
Od czasu tragedii w Radłowie zorganizowane grupy kibiców Wisły Kraków są masowo ignorowane i piętnowane na niemal wszystkich stadionach w Polsce. Kluby, pod presją własnych kibiców, odmawiają wpuszczania fanów Białej Gwiazdy na sektory gości. Oficjalnie powody są różne – od „problemów technicznych” i „remontów”, po „względy bezpieczeństwa”. W rzeczywistości jednak jest to wyraźna manifestacja bojkotu.
Problem stał się na tyle poważny, że w sprawę musiał zaangażować się Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN). Tak było ostatnio przy okazji 3. kolejki Betclic 1. Ligi. GKS Tychy początkowo nie chciał wpuścić gości z Krakowa, zasłaniając się awarią na stadionie. Interweniował ostatecznie w tej sprawie PZPN, który skontrolował obiekt z Tychach i nie stwierdził usterek mogących uniemożliwić zorganizowanej grupie kibiców przyjezdnych uczestniczyć w wydarzeniu.
Sympatycy Białej Gwiazdy ostatecznie mogli obejrzeć na żywo z poziomu trybun starcie z GKS-em Tychy. Gospodarze z kolei w ramach protestu postanowili… nie wejść na trybuny, co poskutkowało brakiem dopingu dla ich własnej drużyny.
Obecnie nie wiadomo, jak dalej zakończy się ta historia. Trzeba przyznać, że mało kto spodziewał się aż takiej eskalacji i to trwającej wiele miesięcy. Wydaje się, że po ostatnich kontrolach PZPN może dojść do przełomowej sytuacji, chociaż trudno oczekiwać, by fani w Polsce z dnia na dzień mieli zapomnieć o całym konflikcie.




Najważniejsze przypominać bo zapomną dlaczego bojkotują Wisłę Kraków (chore to wszystko)
A cała legła jest taka fer z tymi ustaleniami z tego co wiem nie o to też jest problem
Nie chodzi głównie o akcje w Radłowie ale o fakcie iż kibole wisły nie podpisały paktu anty sprzętowego wszystkie inne ekipy kibicowskie wyrzekły się sprzętu z kolei wisła dalej chce go używać. O to cała historia napisana w skrócie…
Chuligani nie potrzebują sprzętu, patologia tak.
Nie bardzo rozumiem, jeśli jest winny to powinien ponieś karę,tylko kto to jest bo wini się kibiców,kibica Wisły,a może ktoś z innego klubu.Mòwi się o skutkach Śródka pirotechnicznego kibica Wisły a może to kibica innego klubu.Zadużo niewiadomych by wcześniej kogoś winić.
Połowiczna prawda. Wisła nie jest wpuszczana, gdyż nie podpisała mitycznego paktu o nieużywaniu ostrego sprzętu między bandytami. Mimo że pakt podpisały inne ekipy, to i tak dochodziło do używania noży czy maczet ( np koalicja Zabrze, Katowice, Rybnik na Piast Gliwice). Motor nie wpuścił Wisły, a sami zamordowali kibica SSW. Takich przykładów jest multum, m.in. ostry sprzęt w autach takich ekip jak LG, LP… Pionierzy ostrego sprzętu – Cracovia – nie jest bojkotowana. Gdy mordowali Wiślaków, cała Polska „kibolska” milczała. W tym całym cyrku „najlepsze” jest to, że „kumaci” z WK są wpuszczani ze zgodami na stadiony, ale zwykli kibice czy ultrasi już nie. Następna gigantyczna hipokryzja dotyczyła ostatniego meczu w Tychach. Kumaci – czyli bojówka była na stadionie (m.in. na VIPach), a młodym ultrasom kazali stać przed stadionem.
Dlaczego Wisła a nie Sosnowiec i Bielsko jeśli wiadomo w jakiej sprawie przyjechali, nie uczestniczyli w turnieju, był to typowy bandycki najazd na inny klub I oni powinni być pociągnięci do odpowiedzialności @!@