Bogdan Racovitan – środkowy obrońca Rakowa Częstochowa – znalazł się na celowniku Legii Warszawa. Choć negocjacje miały miejsce, wiele wskazuje na to, że transfer Rumuna na Łazienkowską nie dojdzie do skutku.

Solidny defensor i mistrz Europy U-21
Racovitan, 24-letni stoper, trafił do Częstochowy w styczniu 2022 roku z rumuńskiego FC Botosani. Szybko wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce, stając się ważnym ogniwem w bloku defensywnym. W barwach Rakowa rozegrał dotąd 70 spotkań, pięć razy trafiając do siatki i dwukrotnie asystując.
W ostatnich miesiącach kariera piłkarza nabrała dodatkowego rozpędu. Racovitan zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Rumunii, otrzymując szansę występu na mistrzostwach Europy. Mimo poważnej kontuzji, jakiej doznał w sierpniu ubiegłego roku – zerwania więzadeł krzyżowych – jego nazwisko wciąż cieszy się dużym uznaniem w środowisku.
Legia gotowa na duży wydatek
W obliczu planów walki o mistrzostwo w przyszłym sezonie, Legia Warszawa sonduje rynek transferowy. Racovitan miał być jednym z priorytetów, o czym informowały m.in. rumuńskie media. Warszawski klub miał zaoferować obrońcy roczne wynagrodzenie w wysokości 400 tysięcy euro, co czyniłoby go jednym z lepiej opłacanych piłkarzy w kadrze.
Mimo atrakcyjnych warunków, transfer nie dojdzie do skutku. Racovitan – jak wynika z doniesień bliskich zawodnikowi – zdecydował się na pozostanie w Częstochowie. Raków przygotował dla niego nowy, trzyletni kontrakt, którego szczegóły zostały już uzgodnione.
Raków nie zamierza osłabiać defensywy
Raków wciąż ma ambicje powrotu na ligowe szczyty. Utrzymanie takiego zawodnika jak Racovitan może być kluczowe w kontekście odbudowy drużyny i rywalizacji w europejskich pucharach. Warto przypomnieć, że już latem 2024 roku Raków odrzucił ofertę greckiego Panathinaikosu, który był gotów zapłacić 2,5 miliona euro za rumuńskiego defensora. Klub z Częstochowy nie zdecydował się jednak na sprzedaż – i wygląda na to, że i tym razem nie zmienił zdania.


