Atlético Madryt pilnie poszukuje wzmocnień na prawej stronie boiska. Pierwszy mecz sezonu obnażył poważne braki w tej formacji, co skłoniło Diego Simeone do natychmiastowego działania. Klub aktualnie analizuje trzy potencjalne transfery, które mogłyby rozwiązać problem i wnieść nową jakość do zespołu.

W skrócie:
- Take Kubo z Realu Sociedad jest głównym celem Simeone, ale kosztowałby około 60 milionów euro
- Antony z Manchesteru United, który dobrze pokazał się w La Liga podczas wypożyczenia do Betisu, jest dostępny za około 40 milionów
- Jadon Sancho stanowi najbardziej ekonomiczną opcję, z ceną wynoszącą zaledwie 20 milionów euro
Kubo – marzenie Simeone, ale za jaką cenę?
Take Kubo to zdecydowanie najbardziej pożądany zawodnik na liście życzeń Atlético. Japończyk błyszczy w barwach Realu Sociedad i jest uznawany za jedną z gwiazd La Liga. Jego technika, wizja gry i umiejętność rozstrzygania meczów czynią go transferem z najwyższej półki. Dodatkowym atutem jest jego doświadczenie w lidze hiszpańskiej, co pozwoliłoby mu na natychmiastową adaptację do stylu gry Atlético.
Problem leży jednak w cenie – Real Sociedad nie zaakceptuje oferty niższej niż 60 milionów euro. To ogromna inwestycja, która wymagałaby sporego wysiłku finansowego ze strony „Los Colchoneros”, choć jednocześnie byłaby to inwestycja w przyszłość.
Powrót znajomej twarzy lub okazja rynkowa?
Drugim kandydatem jest Antony z Manchesteru United, który już pozostawił dobre wrażenie w La Liga podczas wypożyczenia do Realu Betis. Brazylijczyk posiada dokładnie te cechy, których szuka Simeone: szybkość, ofensywne nastawienie i zdolność do ciągłego stwarzania zagrożenia z prawej strony.
Manchester United nie widzi dla niego miejsca w swoich planach i jest skłonny sprzedać go za około 40 milionów euro. Jego wcześniejsze doświadczenie w lidze hiszpańskiej i profil idealnie pasują do potrzeb Atlético Madryt.
Trzecim nazwiskiem na liście jest Jadon Sancho, również z Manchesteru United. Choć jego ostatnie występy mogły nie spełniać oczekiwań, jego jakość i wszechstronność pozostają niepodważalne. Mimo że zazwyczaj występuje na lewej stronie, może dostosować się do gry na prawym skrzydle, co daje Simeone interesującą alternatywę.
Największą zaletą tego transferu jest cena: zaledwie 20 milionów euro. To rynkowa okazja, która mogłaby dać Atlético utalentowanego zawodnika bez znacznego obciążania budżetu.
Czas nagli – Simeone oczekuje wzmocnień
Dylemat zarządu jest jasny: postawić mocno na Take Kubo, zainwestować w pośredni profil jak Antony, czy wykorzystać okazję, jaką prezentuje Jadon Sancho. Pewne jest jedno – Atlético Madryt musi wzmocnić prawą stronę, jeśli chce walczyć o wszystkie trofea w tym sezonie.
Czas ucieka, a klub musi podjąć decyzję w najbliższych dniach. Simeone, świadomy ograniczeń obecnej kadry, liczy na przybycie zawodnika, który wniesie nową jakość i ofensywne rozwiązania jak najszybciej. W tym końcowym etapie okna transferowego przyszłość „rojiblancos” może zależeć od kluczowej decyzji, która wyznaczy kierunek na cały sezon.

