Firma STS sfinansuje kompletną metamorfozę tunelu na stadionie Pogoni Szczecin, który prowadzi zawodników na murawę. Bukmacher ostateczny wybór projektu oddaje w ręce kibiców. Inicjatywa ta ma na celu zastąpienie obecnych białych ścian nowoczesną aranżacją nawiązującą do portowej tożsamości klubu i regionu.

Kibice w roli decydentów – rusza głosowanie nad nowym obliczem stadionu Pogoni
Zakończenie ery surowych, białych ścian w tunelu szczecińskiego obiektu stanie się możliwe dzięki głosowaniu, które zostanie przeprowadzone w mediach społecznościowych bukmachera oraz klubu. Fani Pogoni Szczecin otrzymają do wyboru dwie koncepcje wizualne opracowane przez klubowego projektanta, Michała Madeja.
Jak podkreśla Paweł Sikora, reprezentujący STS, celem projektu jest oddanie głosu społeczności, która tworzy klub, bez nakładania na sympatyków jakichkolwiek obowiązków handlowych, takich jak zakładanie kont w serwisie sponsora.
Zarówno przedstawiciel STS, jak i Piotr Bonarski z Pogoni Szczecin, zaznaczają, że projekt ma charakter społeczny i trwały. Według dyrektora marketingu klubu, pomysł na nadanie tej przestrzeni unikalnego charakteru istniał już od otwarcia stadionu w październiku 2022 roku. Realizacja metamorfozy ma sprawić, że zawodnicy jeszcze przed wejściem na boisko poczują „granatowo-bordową” atmosferę i prestiż miejsca, w którym walczą o punkty.
Przygotowane propozycje architektoniczne mocno bazują na przydomku „Portowcy” oraz przemysłowym dziedzictwie Szczecina. W projektach przewidziano wykorzystanie motywów marynistycznych, takich jak dawne mapy żeglarskie, elementy nawiązujące do kadłubów statków oraz stalowych burt. Całość ma być utrzymana w estetyce industrialnej, kojarzącej się ze stocznią. Kluczowym punktem obu koncepcji jest podświetlony herb klubu, wykonany w technologii LED.
Inwestycja w tunel to kolejna z serii akcji realizowanych przez STS na rzecz Pogoni. Wcześniej firma angażowała się między innymi w pomoc dla Roberta Dymkowskiego, organizowała strefy kibica oraz nietypowe konkursy z użyciem dronów.

