NFL wraca do Madrytu! Komisarz Roger Goodell potwierdził plany organizacji kolejnych meczów futbolu amerykańskiego na Santiago Bernabéu po historycznym spotkaniu Miami Dolphins z Washington Commanders. Spotkanie, które zakończyło się zwycięstwem Dolphins 16:13 po dogrywce, to dopiero początek ekspansji ligi na europejskim kontynencie.

W skrócie:
- Roger Goodell potwierdził powrót NFL do Madrytu, wyrażając zachwyt nad Santiago Bernabéu i współpracą z Realem Madryt
- Sezon 2025 przyniósł rekordowe siedem międzynarodowych meczów NFL, w tym premiery w Hiszpanii, Brazylii, Irlandii i Niemczech
- UEFA jest pod wrażeniem transformacji Bernabéu i rozważa organizację finału Ligi Mistrzów na tym obiekcie
Santiago Bernabéu zachwyca, Barcelona w planach
Santiago Bernabéu przeszło spektakularną metamorfozę i stało się nie tylko domem Królewskich, ale również areną międzynarodowych wydarzeń sportowych najwyższej rangi. Niedzielne spotkanie było prawdziwym testem dla zmodernizowanego obiektu – i najwyraźniej stadion zdał egzamin celujący.
Roger Goodell nie ukrywał entuzjazmu: „Wrócimy, jesteśmy podekscytowani. To była dla nas świetna okazja. Zawsze czekamy, aż przejdziemy przez gry, ale chcemy wrócić tutaj do Madrytu [i] Hiszpanii. Myślę, że to świetny rynek dla nas” – powiedział komisarz NFL hiszpańskim mediom.
Co ciekawe, rozmowy toczą się również o potencjalnym meczu w Barcelonie. Spotify Camp Nou, który ma być gotowy w pełni do 2027 roku z pojemnością 105 000 miejsc, stanowiłby naturalny kolejny krok w ekspansji NFL na Półwyspie Iberyjskim. Barcelona zagra swój pierwszy mecz na odnowionym Camp Nou już w sobotę przeciwko Athletic Club, choć na razie z ograniczoną pojemnością 45 401 miejsc ze względu na trwające prace remontowe.
Rekordowy sezon międzynarodowych rozgrywek
Sezon 2025 NFL przeszedł do historii jako najbardziej globalny w dziejach ligi. Siedem meczów rozegranych poza Stanami Zjednoczonymi to bezprecedensowe osiągnięcie. Seria międzynarodowych spotkań rozpoczęła się w Sao Paulo w Brazylii, następnie liga zagościła po raz pierwszy w Dublinie i Berlinie. Do tego doszły trzy tradycyjne już mecze w Londynie – dwa na Tottenham Hotspur Stadium i jeden na legendarnym Wembley.
Mecz w Madrycie, który zakończył ten międzynarodowy maraton, dostarczył emocji do ostatniej minuty. Quarterback Commanders, Marcus Mariota, został przechwycony przez Jacka Jonesa w pierwszej akcji dogrywki. Ten błąd otworzył drogę dla Riley’ego Pattersona, który zdobył zwycięskiego field goala dla Miami Dolphins, przypieczętowując wynik 16:13.
Goodell w rozmowie z NFL Network dodał: „To było spektakularne. Nigdy nie graliśmy siedmiu meczy, Brazylia była świetnym startem, a zakończenie tutaj w Madrycie po prostu wydaje się właściwe. To wspaniałe miasto. Stadion jest niezwykły, a partnerzy z Realu Madryt i miasta byli po prostu niesamowici”.
Globalna ekspansja na horyzoncie
NFL nie zamierza zwalniać tempa. Plany są jeszcze bardziej ambitne – w przyszłym roku liga zawita do Melbourne w Australii, a w 2026 roku Goodell chce zorganizować mecz w Azji. „Australia będzie wielką nauką i testem w przyszłym roku” – stwierdził komisarz. „Jesteśmy tym podekscytowani. Myślę, że wrócimy na wiele rynków, na których byliśmy w tym roku, ale myślimy teraz o kilku innych. Tak wiele miast do nas dociera i to jest dla nas świetna rzecz”.
Ta strategia globalnej ekspansji ma sens nie tylko sportowy, ale przede wszystkim biznesowy. NFL doskonale wie, że aby utrzymać pozycję najbardziej dochodowej ligi sportowej na świecie, musi wychodzić poza granice Ameryki Północnej i budować międzynarodową bazę fanów.
Sukces weekendowego meczu w Madrycie może mieć również pozytywny wpływ na przyszłość samego Realu Madryt. UEFA została pod wrażeniem transformacji stadionu, a pojawiły się już spekulacje, że Bernabéu mogłoby gościć finał Ligi Mistrzów. Stadion w swojej historii czterokrotnie był gospodarzem finału rozgrywek klubowych w Europie – w 1957, 1969, 1980 i 2010 roku.
Jest jednak pewien problem – Real Madryt musiałby złożyć ofertę na organizację finału, co przy napięciach między klubem a UEFA może być mało prawdopodobne. Niemniej techniczne możliwości obiektu są bezsprzeczne, co pokazało nie tylko niedzielne spotkanie NFL, ale również wcześniejsze wydarzenia, w tym kontrowersyjny finał Copa Libertadores 2018 między Boca Juniors a River Plate, przeniesiony do Madrytu ze względów bezpieczeństwa.

