Real Madryt znalazł rozwiązanie problemu związanego z kontuzją Jude’a Bellinghama. Według hiszpańskiego radia „Cadena Ser”, trener Xabi Alonso zdecydował, że to Brahim Diaz będzie zastępował Anglika, który po operacji barku wypada z gry na kilka miesięcy. Marokańczyk ma przed sobą idealną okazję, by udowodnić swoją wartość w nadchodzącym sezonie.

W skrócie:
- Jude Bellingham przeszedł operację barku i będzie pauzował od 3 do 4 miesięcy
- Xabi Alonso wybrał Brahima Diaza jako zastępcę Anglika na pozycji ofensywnego pomocnika
- Według „Cadena Ser” Alonso docenia techniczne umiejętności i taktyczną elastyczność Marokańczyka
Marokańska perełka dostaje swoją szansę w Królewskim Klubie
Kontuzja Jude’a Bellinghama to ogromny cios dla Realu Madryt przed startem nowego sezonu, który rozpocznie się już w połowie sierpnia. Angielski pomocnik, który w poprzednim sezonie był jednym z kluczowych zawodników Los Blancos, przeszedł operację barku i według informacji hiszpańskich mediów będzie pauzował przez okres od trzech do czterech miesięcy.
W tej sytuacji trener Xabi Alonso musiał szybko znaleźć rozwiązanie i wszystko wskazuje na to, że postawił na Brahima Diaza. Marokański pomocnik ma według Alonso „wysokie umiejętności techniczne i taktyczną elastyczność”, które czynią go idealnym kandydatem do gry na pozycji ofensywnego pomocnika.
Co więcej, Diaz ma również potencjał do wykonywania zadań defensywnych, co jest niezwykle ważne w systemie gry preferowanym przez nowego szkoleniowca Królewskich.
Real nie zamierza sprzedawać Diaza
Co ciekawe, w ostatnich dniach pojawiły się doniesienia o możliwym odejściu Diaza z Realu Madryt, jednak jak informuje jedna z powiązanych wiadomości, klub jest zdeterminowany, by zatrzymać Marokańczyka. Kontuzja Bellinghama prawdopodobnie tylko umocniła tę decyzję, gdyż Diaz może okazać się kluczowym zawodnikiem w pierwszej części sezonu.
Dla 25-letniego Marokańczyka nadchodzące miesiące mogą okazać się przełomowe w jego karierze. Jeśli dobrze wykorzysta swoją szansę podczas nieobecności Bellinghama, może na stałe wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie Realu Madryt, co byłoby ogromnym krokiem naprzód w jego karierze.
Sytuacja ta pokazuje również, jak ważna jest głębokość składu w klubie takim jak Real Madryt, który rywalizuje na kilku frontach i musi być przygotowany na różne scenariusze, w tym kontuzje kluczowych zawodników. Alonso wydaje się mieć pełne zaufanie do Diaza, co jest dobrym prognostykiem dla marokańskiego pomocnika przed startem nowego sezonu.

