Świat tenisa wciąż żyje po spektakularnym finale French Open 2025, w którym Carlos Alcaraz i Jannik Sinner stworzyli widowisko na lata. Emocje jednak nie opadają, a oliwy do ognia dolał nie kto inny jak legendarny Boris Becker. Niemiec, znany z ciętego języka, nie przebierał w słowach, wystawiając młodemu Hiszpanowi laurkę, która wywołała burzę w środowisku.

W skrócie:
- Boris Becker wprost nazywa Carlosa Alcaraza „najlepszym tenisistą wszech czasów”.
- Niemiecka legenda jest pod wrażeniem unikalnego połączenia mocy, czucia piłki i różnorodności zagrań Hiszpana.
- Pochwały są efektem historycznego triumfu Alcaraza w pięciosetowym thrillerze przeciwko Jannikowi Sinnerowi w finale French Open.
Becker odpalił bombę. „Najlepszy gracz w historii!”
Boris Becker nie gryzł się w język. Kilka dni po finale w Paryżu, który wciąż jest na ustach wszystkich, niemiecki mistrz postanowił namaścić nowego króla.
„Różnorodność, połączona z taką mocą i czuciem piłki – nie znam żadnego gracza w historii tenisa, który miałby taką kombinację” – stwierdził 57-latek, celowo prowokując dyskusję.
W jego ocenie to właśnie ten unikalny miks umiejętności sprawia, że Alcaraz już teraz zasługuje na miano „najlepszego gracza wszech czasów”.
Słowa te to prawdziwy dynamit rzucony w debatę o GOAT (Greatest of All Time), w której do tej pory dominowały nazwiska Federera, Nadala i Djokovicia. Becker sugeruje, że 21-letni Hiszpan posiada arsenał, jakiego nie miał żaden z wielkich mistrzów. Jego zdaniem Alcaraz to tenisista kompletny, który potrafi zagrać z brutalną siłą, by po chwili zaskoczyć finezyjnym skrótem tuż za siatkę.
Geniusz z siódmym biegiem. Co tak zachwyciło Beckera?
Pochwały Beckera nie wzięły się znikąd. Były one bezpośrednią reakcją na to, czego Alcaraz dokonał w epickim finale na korcie Philippe’a Chatriera. Pokonując Jannika Sinnera, Hiszpan nie tylko zdobył swój pierwszy tytuł na mączce w Paryżu, ale zrobił to w stylu godnym największych mistrzów. To była prawdziwa bitwa na wyniszczenie, rollercoaster emocji i pokaz nerwów ze stali.
Po przegraniu drugiego i trzeciego seta, Alcaraz znalazł się pod ścianą. Wtedy jednak pokazał to, co zdaniem Beckera odróżnia go od reszty świata.
„On wciąż ma siódmy bieg. Dla mnie jest geniuszem” – zachwycał się Niemiec. „Kiedy jest pod presją, kiedy go połaskoczesz, kiedy jest zmotywowany, wtedy znajduje inny poziom, którego nie ma żaden inny gracz na świecie”.
To właśnie ta zdolność do wzniesienia się na wyżyny w kluczowych momentach i odwrócenia losów meczu sprawiła, że Becker nie zawahał się użyć największych słów.

