Ruben Amorim znów stanął w obronie bramkarza Manchesteru United, tym razem Altaya Bayindira, po kolejnym błędzie Turka w meczu z Burnley. Portugalski szkoleniowiec twierdzi, że bycie golkiperem Czerwonych Diabłów to obecnie niemal misja niemożliwa. Czy problem leży rzeczywiście w mentalności, czy po prostu w braku umiejętności?

W skrócie:
- Altay Bayindir popełnił kolejny kosztowny błąd w meczu z Burnley, przyczyniając się do wyrównującego gola gości
- Amorim bronił Turka, twierdząc że „trudno jest być bramkarzem Manchesteru United w tym momencie”
- United ma tylko 48 godzin na sprowadzenie nowego golkipera przed zamknięciem okna transferowego
Bayindir znów zawiódł, ale Amorim nie traci cierpliwości
Mecz z Burnley na Old Trafford zakończył się wprawdzie zwycięstwem Manchesteru United 3:2, ale ponownie w centrum uwagi znalazł się Altay Bayindir. Turecki bramkarz po raz kolejny popełnił błąd, który kosztował jego drużynę gola – tym razem wypuścił piłkę z rąk wprost pod nogi Jaidona Anthony’ego z Burnley.
To już drugi poważny błąd Bayindira w zaledwie trzech meczach ligowych. Na otwarcie sezonu podobnie zawiódł w przegranym starciu z Arsenalem. Sytuacja bramkarzy United stała się na tyle problematyczna, że Andre Onana, który miał być pierwszym wyborem, również został obwiniony za oba gole stracone w kompromitującej eliminacji z Carabao Cup przeciwko Grimsby Town.
Amorim jednak nie składa broni i konsekwentnie broni swoich podopiecznych.
„To są ludzie. W Manchesterze United wszystko jest analizowane. Wszyscy mówią o bramkarzu. Widzicie, mogę zmienić golkipera, a te sytuacje nadal się zdarzają” – powiedział portugalski trener na konferencji prasowej.
„Trudno być bramkarzem United” – Amorim wskazuje głębszy problem
Według Amorima problem nie tkwi wyłącznie w indywidualnych błędach bramkarzy, ale w ogólnej sytuacji klubu i presji, która na nim ciąży. „Myślę, że trudno jest być bramkarzem Manchesteru United w tym momencie” – stwierdził szkoleniowiec, sugerując, że kłopoty mają charakter mentalny.
Portugalczyk zwrócił również uwagę na błędy całej drużyny:
„Jeśli spojrzycie na pierwszego gola, mogliśmy go lepiej bronić. Podobnego gola straciliśmy przeciwko Fulham, bo nie wykonujemy pełnej rotacji drużyny, gdy piłka jest po drugiej stronie. Wszystkie te małe rzeczy nie mają nic wspólnego z bramkarzem.”
Amorim uważa, że cała kadra United cierpi z powodu problemów mentalnych wynikających z kryzysu, w jakim klub pogrążony jest od kilku lat.
„Zawodnicy trochę się męczą ze wszystkimi sprawami wokół klubu. To normalne. Więc to nie tylko bramkarze. Myślę, że wszyscy muszą się poprawić” – dodał.
United desperacko szuka rozwiązania problemu bramkarskiego i ma na oku 23-letniego Belga Senne Lammensa z Royal Antwerp. Klub ma jednak tylko 48 godzin na sfinalizowanie transferu przed zamknięciem okna transferowego, a konkurencję stanowi Galatasaray, które również zabiegało o młodego golkipera.

