Bayer Leverkusen nie zwalnia tempa i aktywnie działa na rynku transferowym. Do drużyny „Aptekarzy” dołącza młody i obiecujący talent prosto z holenderskiej Eredivisie. Ten ruch ma na celu dodanie jeszcze większej głębi i dynamiki do formacji ofensywnej przed walką na kilku frontach w nadchodzącym sezonie.

W skrócie:
- Ernest Poku, 21-letni holenderski skrzydłowy, został oficjalnie nowym zawodnikiem Bayeru Leverkusen.
- „Aptekarze” zapłacili za wychowanka AZ Alkmaar kwotę 10 milionów euro, wiążąc go pięcioletnim kontraktem.
- W poprzednim sezonie Poku w barwach AZ rozegrał 40 spotkań, w których strzelił 3 bramki i zanotował 8 asyst.
Holenderska perła wzmacnia potęgę z Leverkusen?
To już oficjalne. Bayer Leverkusen za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych potwierdził transfer, na który zanosiło się od kilku dni. Szeregi ekipy z Leverkusen zasilił 21-letni Ernest Poku, który do tej pory reprezentował barwy AZ Alkmaar. Holender jest nominalnym skrzydłowym, a jego transfer to jasny sygnał, że klub chce mieć szeroką i gotową na rywalizację kadrę.
Kwota transferu, według doniesień, wyniosła 10 milionów euro, co za tak młodego zawodnika jest sporą inwestycją, ale i pokazem zaufania. Poku podpisał z nowym klubem długoterminową umowę, która ma obowiązywać przez pięć lat, aż do 2030 roku. Dla samego zawodnika jest to pierwszy tak poważny transfer w karierze i ogromny skok jakościowy – z solidnej Eredivisie trafia prosto do jednej z najsilniejszych lig na świecie, dołączając do drużyny, która w minionym sezonie zdominowała niemieckie boiska.
Wychowanek, który ma podbić Bundesligę. Czego się spodziewać?
Ernest Poku to piłkarz ukształtowany w całości przez słynną akademię AZ Alkmaar. Przeszedł przez wszystkie szczeble juniorskie, by w końcu stać się ważnym elementem pierwszego zespołu. Jego statystyki z ubiegłego sezonu mogą nie rzucać na kolana na pierwszy rzut oka, ale trzeba pamiętać o jego młodym wieku. Trzy gole i osiem asyst w 40 meczach to solidny wynik, który świadczy o jego umiejętności kreowania sytuacji kolegom z drużyny.
W Leverkusen liczą, że pod okiem genialnego trenera nagle eksploduje. Bayer potrzebuje graczy dynamicznych, potrafiących zrobić różnicę w pojedynkach jeden na jeden, a Poku idealnie wpisuje się w ten profil. Czy presja związana z grą w Bundeslidze i walką o najwyższe cele go nie przytłoczy? „Aptekarze” ewidentnie wierzą, że nie, wykładając na stół konkretne pieniądze i dając mu długi kontrakt. To może być jeden z tych ruchów, o których za rok będziemy mówić w kategoriach transferowego strzału w dziesiątkę.

