Robert Lewandowski pojawił się niedawno na sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Hiszpanii, które odbywa się na torze w Barcelonie. Polski napastnik Barcelony został zauważony w boksach Red Bulla. Komentatorzy nie mogli zignorować obecności takiej gwiazdy, ale sposób przedstawienia Lewandowskiego okazał się dość kontrowersyjny – przedstawiono go jako 10-krotnego zdobywcę Bundesligi i Ligi Mistrzów, całkowicie pomijając jego osiągnięcia w barwach Barcelony. Jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że dla katalońskiego klubu zdobył dwukrotnie La Liga, Superpuchar oraz dwa razy Puchar Hiszpanii.

W skrócie:
- Robert Lewandowski był gościem kwalifikacji do GP Hiszpanii na torze w Barcelonie
- Komentatorzy przedstawili go tylko jako zdobywcę trofeów w Bundeslidze i Lidze Mistrzów
- Pominięto jego osiągnięcia w Barcelonie: dwa tytuły La Liga, Superpuchar i dwa Puchary Hiszpanii
Lewandowski w cieniu Bundesligi na domowym torze Barcelony
Pojawienie się Roberta Lewandowskiego na Grand Prix Hiszpanii było niespodzianką dla wielu kibiców. Polski napastnik, który od trzech lat reprezentuje barwy FC Barcelona, został zauważony w boksach zespołu Red Bull. Choć obecność piłkarskiej gwiazdy na wydarzeniu Formuły 1 nie jest niczym niezwykłym, to sposób, w jaki Lewandowski został przedstawiony przez komentatorów, wywołał niemałe zaskoczenie.
Realizatorzy transmisji, prezentując sylwetkę polskiego napastnika, skupili się wyłącznie na jego osiągnięciach z czasów gry w Niemczech. Lewandowski został przedstawiony jako 10-krotny zdobywca Bundesligi oraz triumfator Ligi Mistrzów. Całkowicie pominięto jego sukcesy w barwach katalońskiego klubu, a przecież nie są one małe – dwa mistrzostwa La Liga, dwa Puchary Hiszpanii oraz Superpuchar.
Takie przedstawienie Lewandowskiego, szczególnie na torze znajdującym się w Barcelonie, może być odebrane jako lekceważące zarówno dla samego zawodnika, jak i dla klubu, który obecnie reprezentuje. Polak ma za sobą imponującą karierę, zdobywając trofea w każdym zespole, w którym występował, ale pominięcie jego osiągnięć w Barcelonie, zwłaszcza na jej „terenie”, to coś, co z pewnością nie spodoba się kibicom Blaugrany.
Warto zauważyć, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Lewandowski znajduje się w centrum uwagi mediów sportowych. Polski napastnik regularnie pojawia się w różnych rankingach skuteczności. Niedawno został nawet sklasyfikowany jako najbardziej efektywny strzelec Barcelony pod względem liczby goli na minutę w obecnym sezonie, wyprzedzając młode talenty, takie jak Lamine Yamal, Torre czy Raphinha.
Incydent ten pokazuje, jak silnie Lewandowski jest wciąż kojarzony z niemiecką Bundesligą i Bayernem Monachium, mimo znaczących sukcesów osiągniętych w La Liga. Dla kibiców Barcelony takie przedstawienie ich gwiazdy, szczególnie na wydarzeniu odbywającym się praktycznie „u siebie”, może być trudne do zaakceptowania.

