Jedna z rewelacji przedsezonowych przygotowań Barcelony, młody Pedro Fernandez, od dwóch tygodni pozostaje poza grą. Powodem jego nieobecności jest uraz stopy, którego doznał podczas meczu Barça Atlètic przeciwko Porreres 7 września. Mimo upływu czasu, dolegliwości nie ustępują, a powrót utalentowanego zawodnika na boisko stoi pod znakiem zapytania.

W skrócie:
- Dro doznał urazu stopy po nadepnięciu przez przeciwnika podczas meczu rezerw Barcelony 7 września
- Z powodu utrzymujących się dolegliwości opuścił już mecze pierwszej drużyny przeciwko Valencii i Newcastle oraz spotkanie rezerw z Andratx
- Występ w nadchodzących meczach przeciwko Getafe (pierwsza drużyna) i Castellón B (rezerwy) pozostaje niepewny
Pechowe nadepnięcie przerwało dobrą passę
Pedro Fernandez (nazywany w Hiszpanii „Dro”) był jednym z największych odkryć letniej przedsezonowej przygotowań FC Barcelony. Młody zawodnik z Val Miñor pokazał niesamowity potencjał i zdołał zaimponować sztabowi szkoleniowemu pierwszej drużyny. Szczególnie zachwycił w meczu przeciwko Daegu podczas azjatyckiej trasy, gdzie pokazał umiejętności godne prawdziwego mistrza. Jego dobrą passę przerwało jednak zdarzenie z 7 września, kiedy to podczas meczu rezerw (Barça Atlètic) przeciwko Porreres musiał zostać zmieniony w 75. minucie.
Powodem zejścia z boiska były liczne urazy, które odniósł podczas spotkania, a szczególnie bolesne nadepnięcie na stopę przez jednego z przeciwników. Spotkanie to pokazało brutalność rozgrywek, w których uczestniczy zespół rezerw Barcelony, zdegradowany do niższej kategorii rozgrywkowej z powodu słabych wyników w poprzednim sezonie.
Szanse na szybki powrót maleją
Problemy zdrowotne uniemożliwiły młodemu piłkarzowi powołanie do pierwszej drużyny na mecze przeciwko Valencii i Newcastle. Pedro Fernandez nie mógł również pomóc rezerwom w spotkaniu z Andratx. Wszystko wskazuje na to, że mimo upływu czasu, dolegliwości nie ustępują w zadowalającym tempie.
Obecnie trudno przewidzieć, czy Dro będzie mógł uczestniczyć w najbliższych meczach – przeciwko Getafe w barwach pierwszej drużyny lub przeciwko Castellón B w składzie rezerw. Jego powrót zależy całkowicie od poprawy stanu zdrowia i ustąpienia bólu, który towarzyszy mu od dwóch tygodni.
Pierwsza drużyna Barcelony od wtorku nie trenuje w stolicy Katalonii. W środę zespół ćwiczył w Newcastle, w czwartek rozegrał mecz, a w piątek przeprowadził zwyczajową sesję regeneracyjną w angielskim mieście. Dopiero w sobotę „Blaugrana” wróci do treningów w Ciutat Esportiva, aby przygotować się do starcia z Getafe na stadionie Johana Cruyffa.

