Alejandro Grimaldo nigdy nie zagrał meczu dla pierwszego zespołu Barcelony. Klub sprzedał go w 2016 do Benfiki za zaledwie 1,5 miliona euro. Teraz, 9 lat później, Duma Katalonii musi zapłacić nawet 40 milionów, żeby sprowadzić go z Bayeru Leverkusen. To ironia losu, która idealnie ilustruje problemy finansowe katalońskiego klubu.

W skrócie:
- Barcelona sprzedała Grimaldo do Benfiki w 2016 za 1,5 miliona euro bez ani jednego meczu w pierwszym zespole
- Teraz Deco chce go sprowadzić z Bayeru Leverkusen za 30-40 milionów euro jako zmiennika Alejandro Balde
- Gerard Martin może odejść do Wolves lub Bournemouth za 12 milionów, co otworzy miejsce dla Grimaldo
Marzenie, które nie zaszło zbyt daleko
Gdy Alejandro Grimaldo trafił do akademii La Masii w 2008 jako 12-latek z Valencii, marzył o jednym – zagrać dla pierwszego zespołu Barcelony. Spędził w słynnej akademii 8 lat, był kapitanem rezerw, uczestniczył w przedsezonowych obozach z pierwszą drużyną Luisa Enrique w 2014. Wszystko wskazywało na to, że przyszłość należy do niego. Problem? Na lewej obronie grał Jordi Alba, jeden z najlepszych na świecie, a Barcelona nie widziała miejsca dla młodego talentu.
28 grudnia 2015 klub ogłosił sprzedaż Grimaldo do Benfiki za 1,5 miliona euro. Barcelona zachowała jedynie procent od przyszłej odsprzedaży. Dla wielu kibiców był to gorzki moment – kolejny produkt La Masii, który nie dostał szansy. „Zawsze miałem jasno określone marzenie – zagrać w pierwszym zespole Barcelony. To marzenie nigdy nie zniknęło” – wyznał Grimaldo w marcu 2025 w wywiadzie dla Sport.
Od Lizbony przez Leverkusen do… powrotu?
W Benfice Grimaldo rozkwitł. 303 mecze, 27 goli, 66 asyst, cztery tytuły mistrza Portugalii. Stał się jednym z najbardziej produktywnych lewych wahadłowych w Europie. W 2023 Xabi Alonso przekonał go do darmowego transferu do Bayeru Leverkusen, gdzie Hiszpan pomógł wywalczyć historyczny, bezbłędny sezon w Bundeslidze. Obecny sezon to 4 gole i 12 asyst w 45 meczach – liczby, które wprawiają w zachwyt najlepsze kluby kontynentu.
Teraz Barcelona chce go z powrotem. Według Sky Deutschland, dyrektor sportowy Deco uczynił Grimaldo priorytetem transferowym na lato 2025. Leverkusen wycenia 29-latka na 30-40 milionów euro, choćby niektóre źródła mówią o możliwości transakcji za 15-18 milionów. To od 10 do prawie 27 razy więcej niż Barcelona otrzymała za niego w 2016. Ironia? Gdyby klub zatrzymał Grimaldo i dał mu szansę, zaoszczędziłby dziesiątki milionów.
Specjalna klauzula i rola Xabiego Alonso
Kluczowy szczegół: Grimaldo ma specjalne porozumienie z Bayerem Leverkusen, które pozwala mu wrócić do Barcelony, jeśli taka opcja się pojawi. To niemal romantyczna klauzula dla zawodnika, który nigdy nie przestał marzyć o grze na Camp Nou. „Chcę wrócić do Hiszpanii w krótkim lub średnim terminie. To mój kraj, tam chcę grać i cieszyć się tą przygodą” – mówił otwarcie w wywiadach.
Sytuacja komplikuje się dodatkowo przez Xabiego Alonso, którego intensywnie łączy się z Realem Madryt. Jeśli baskijski trener odejdzie latem z Leverkusen, Grimaldo może stracić swojego największego orędownika w klubie. To dodatkowo wzmacnia opcję powrotu do Barcelony, mimo że kontrakt z Bayerem obowiązuje do 2027.
Gerard Martin ofiarą operacji
Aby sfinansować transfer Grimaldo i spełnić wymogi Financial Fair Play, Barcelona musi sprzedać Gerarda Martina. 23-letni wychowanek La Masii zagrał 42 mecze w debiutanckim sezonie, w tym półfinał Ligi Mistrzów przeciwko Interowi. Wydawało się, że jego przyszłość jest zabezpieczona, szczególnie po podpisaniu nowego kontraktu do 2028 w styczniu.
Tymczasem Wolverhampton i Bournemouth walczą o jego podpis. Oba kluby oferują 10-12 milionów euro. Wolves potrzebują zastępcy dla Rayana Ait-Nouriego, który przeszedł do Manchesteru City za 40 milionów. Bournemouth szuka zmiennika Milosa Kerkeza, który ma trafić do Liverpoolu za ponad 50 milionów. Jorge Mendes, wpływowy agent, ma ułatwić negocjacje z Wolves. Problem? Martin złamał rękę podczas meczu reprezentacji U21 w czerwcu i publicznie zadeklarował: „Nie zwracam uwagi na plotki. Jestem szczęśliwy w Barcelonie i nie myślę o niczym innym”.
Wątek Alex Valle i finanse klubu
Barcelona już sprzedała jednego lewego obrońcę tego lata. Alex Valle, kolejny produkt La Masii, trafił do Como za 6 milionów euro po udanym wypożyczeniu do Celticu Glasgow. To pokazuje strategię klubu: sprzedawać młodych zawodników z akademii, aby sfinansować droższe transfery doświadczonych graczy.
Hansi Flick chce mieć dwóch topowych graczy na każdej pozycji. Alejandro Balde, 22-letni reprezentant Hiszpanii, jest bezsprzecznym liderem lewej flanki. Grimaldo miałby być jego zmieninikiem i konkurentem, co teoretycznie podniosłoby jakość rywalizacji. Pytanie brzmi: czy Barcelona może sobie pozwolić na wydanie 30-40 milionów na rezerwowego? Klub wciąż zmaga się z ograniczeniami finansowymi La Ligi, które zmuszają do kreatywnej księgowości przy każdym ruchu transferowym.

