Marcus Rashford stoi przed ważną decyzją po sfinalizowaniu swojego transferu do FC Barcelony. Angielski napastnik, który dołącza do katalońskiego klubu na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru United, będzie musiał wybrać jeden z dwóch historycznych numerów na koszulce. Choć transfer nie jest jeszcze w pełni sfinalizowany ze względu na problemy finansowe Barcelony, kibice już zastanawiają się, jaki numer wybierze Rashford.

W skrócie:
- Rashford będzie wybierał między numerami 14 (noszonym przez Cruyffa i Henry’ego) a 19 (dawny numer Messiego i Yamala)
- Transfer Anglika do Barcelony ma formę wypożyczenia z opcją wykupu za 30 milionów funtów
- Istnieją obawy, czy Barcelona będzie w stanie zarejestrować zawodnika ze względu na problemy finansowe klubu
Legendarne numery czekają na nowego właściciela
Według najnowszych doniesień, przed Marcusem Rashfordem stoi nie lada dylemat. 27-letni napastnik będzie musiał zdecydować, który z dwóch kultowych numerów w historii Barcelony chce nosić. Ponieważ jego dotychczasowe numery – 9 (w Aston Villi) i 10 (w Manchesterze United) – są już zajęte przez Roberta Lewandowskiego i Lamine Yamala, Rashford będzie musiał wybrać spośród dostępnych opcji.
Obecnie w Barcelonie wolne są trzy numery: 14, 19 i 22. Jak podaje Daily Mail, Anglik prawdopodobnie wybierze jeden z dwóch pierwszych. Numer 14 ma szczególne znaczenie w historii klubu – nosili go legendarny Johan Cruyff oraz Thierry Henry, którego Rashford wielokrotnie wymieniał jako swojego idola z dzieciństwa.
Z kolei koszulka z numerem 19 została niedawno zwolniona przez Lamine Yamala (który przejął „dziesiątkę”) i ma również bogatą historię – przed laty nosił ją Lionel Messi, zanim przejął numer 10 po odejściu Ronaldinho. Co ciekawe, Rashford ma już doświadczenie z „dziewiętnastką” – nosił ten numer przez dwa sezony w Manchesterze United po debiucie w pierwszym zespole, zdobywając w niej 24 gole w 105 występach.
Przepisy La Liga ograniczają wybór
Choć Rashford rozpoczynał karierę z numerem 39, powrót do tego numeru nie wchodzi w grę w Hiszpanii. Przepisy La Liga stanowią, że zawodnicy pierwszego zespołu nie mogą nosić numerów wyższych niż 25. Z tego samego powodu Trent Alexander-Arnold nie mógł zatrzymać swojego słynnego numeru 66 po transferze do Realu Madryt.
Transfer Rashforda do Barcelony, choć uzgodniony między klubami, wciąż budzi pewne wątpliwości ze względu na problemy finansowe katalońskiego klubu. Istnieją obawy, czy Barcelona będzie w stanie zarejestrować zawodnika zgodnie z przepisami finansowymi La Liga. Mimo to, zarówno sam zawodnik, jak i młode gwiazdy Barcelony, w tym Lamine Yamal, podobno są podekscytowani tą współpracą.
Niezależnie od wybranego numeru, kibice Barcelony z niecierpliwością wyczekują oficjalnego potwierdzenia transferu i debiutu Anglika w barwach „Blaugrany”. Pozostaje pytanie, czy Rashford odbuduje swoją formę w nowym otoczeniu i dołączy do grona gwiazd, które rozbłysły na Camp Nou.

