Przyszłość opaski kapitańskiej FC Barcelony stoi pod znakiem zapytania. Marc-André ter Stegen, który obecnie pełni tę funkcję, znalazł się w trudnej sytuacji po transferze Joana Garcíi, mającego rozpocząć proces zmiany warty w bramce Blaugrany. Mimo kontuzji pleców i niepewnej przyszłości, niemiecki bramkarz może liczyć na wsparcie kilku kluczowych zawodników w szatni.

W skrócie:
- Ter Stegen pozostaje w Barcelonie co najmniej do stycznia, ale jego pozycja kapitana jest zagrożona
- Frenkie de Jong, Ferran Torres i Pau Cubarsí publicznie wyrazili wsparcie dla niemieckiego bramkarza
- Hansi Flick zapowiedział głosowanie nad wyborem kapitanów tydzień przed rozpoczęciem oficjalnych rozgrywek
Wojna o opaskę kapitańską rozgrywa się w cieniu
Sytuacja wokół kapitana Barcelony nabiera rumieńców. Choć władze klubu widziałyby chętnie zmianę na tej pozycji, nie chcą narzucać decyzji, która tradycyjnie pozostaje w gestii szatni. Hansi Flick, niemiecki szkoleniowiec Dumy Katalonii, wyjaśnił już, że tydzień przed startem oficjalnych rozgrywek odbędzie się głosowanie, dając do zrozumienia, że jego rodak nie ma gwarantowanej pozycji.
To, co wydaje się być zwykłą procedurą klubową, w rzeczywistości może odzwierciedlać głębszy konflikt. Ter Stegen wrócił z wakacji z problemami z plecami, które zmusiły go do operacji i wykluczyły możliwość transferu. Mimo to klub otworzył przed nim drzwi, sugerując odejście, ale bramkarz stanowczo odmówił. Według doniesień, w strefie VIP Camp Nou panuje pewne niezadowolenie z niektórych postaw niemieckiego golkipera pod koniec ubiegłego sezonu.
W Japonii i Korei Południowej, gdzie Barcelona przebywa na przedsezonowym tournée, zawodnicy zaczęli zabierać głos w tej sprawie. Frenkie de Jong nie pozostawił wątpliwości:
„Dla mnie Marc jest kapitanem drużyny, tak jak był w zeszłym sezonie. To światowej klasy zawodnik i jest nim od wielu lat. Zawsze dawał z siebie wszystko dla klubu i ja go popieram, a z tego, co wiem, drużyna również”.
Podobne stanowisko zajął Ferran Torres: „Nie wiem, czy będzie głosowanie, nie rozmawialiśmy o tym, ale ze względu na staż i lata, które tu spędził, myślę, że Ter Stegen będzie kapitanem”. Również młody Pau Cubarsí stanął murem za Niemcem, mówiąc w wywiadzie dla Cadena SER: „Jesteśmy bardzo spokojni. To nasz kapitan i jesteśmy zachwyceni, że tak jest”.
Inni zawodnicy wybrali mniej jednoznaczne stanowisko, ograniczając się do przypomnienia, że odbędzie się głosowanie i wtedy wszystko się wyjaśni. Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ bramkarz może być rezerwowym, klub chciałby jego odejścia (choć nie na siłę), a niektóre jego zachowania z końca poprzedniego sezonu wzbudziły niezadowolenie w gabinetach kierownictwa klubu.
W najbliższych tygodniach może się wiele wydarzyć, ale jedno jest pewne – Ter Stegen znalazł sojuszników w szatni, którzy publicznie opowiedzieli się za utrzymaniem jego pozycji pierwszego kapitana zespołu. Czy to wystarczy, by zachować opaskę? O tym przekonamy się niebawem.

