W ostatnich tygodniach media saudyjskie informowały o zainteresowaniu klubu Al Hilal usługami Roberta Lewandowskiego. Szczególnie spekulowano o możliwym transferze latem 2026 roku, po wygaśnięciu kontraktu Polaka z Barceloną. Jednak sytuacja diametralnie się zmieniła – saudyjski gigant pozyskał innego napastnika, co prawdopodobnie zamyka temat Lewandowskiego na dłuższy czas.

W skrócie:
- Al Hilal pozyskał Darwina Núñeza z Liverpoolu za 53 miliony euro plus 12 milionów w zmiennych
- Robert Lewandowski według jego otoczenia nie planował odejścia z Barcelony, jest zadowolony w klubie
- Polak rozpoczął sezon z problemami mięśniowymi, które mogą wykluczyć go z gry na około trzy tygodnie
Lewy za stary dla Arabii? Al Hilal wolał młodszego Núñeza za 65 milionów euro
Spekulacje na temat potencjalnego transferu Roberta Lewandowskiego do Arabii Saudyjskiej krążyły od dłuższego czasu. Al Hilal był wymieniany jako jeden z najbardziej zainteresowanych klubów, które mogłyby skusić polskiego napastnika lukratywnym kontraktem. Podobno władze klubu z Rijadu sondowały nawet możliwość pozyskania „Lewego” już tego lata, jednak nie spotkali się z przychylnością ze strony piłkarza.
Jak przekazał dziennikarz Tomasz Włodarczyk: „Lewandowski nie ma zamiaru odchodzić z Barcelony. Jest szczęśliwy, gotowy na nowy sezon i chce wypełnić swój kontrakt„. Te słowa jednoznacznie wskazują na nastawienie Polaka, który mimo zaawansowanego wieku wciąż czuje się dobrze w Katalonii.
Al Hilal nie czekał jednak z założonymi rękami i szybko znalazł alternatywę. Klub dokonał spektakularnego transferu, sprowadzając Darwina Núñeza z Liverpoolu za kwotę 53 milionów euro plus 12 milionów w zmiennych. Urugwajski napastnik podpisał trzyletnią umowę, która zapewni mu zarobki przekraczające 20 milionów euro za sezon. Transfer ten jest ogromnym finansowym zastrzykiem dla Liverpoolu, który tego lata mocno inwestował w nowych zawodników.

Pozyskanie Núñeza praktycznie przekreśla szanse na to, że Al Hilal w najbliższej przyszłości będzie zabiegał o Lewandowskiego. Trudno wyobrazić sobie, aby klub z Arabii Saudyjskiej zdecydował się na utrzymywanie dwóch gwiazd światowego formatu na tej samej pozycji, zwłaszcza biorąc pod uwagę horrendalne zarobki obu zawodników.
Dla Lewandowskiego ta sytuacja nie stanowi jednak problemu. Polski napastnik skupia się obecnie na rehabilitacji po kontuzji, która może wykluczyć go z gry na trzy tygodnie. Oznacza to, że kapitan reprezentacji Polski najprawdopodobniej opuści początek sezonu La Liga.
Co ciekawe, w Barcelonie nie wykluczają przedłużenia kontraktu z Lewandowskim o kolejny rok. Wszystko jednak będzie zależeć od jego formy w nadchodzącym sezonie oraz sytuacji na rynku napastników latem przyszłego roku. Mimo wieku (w sierpniu skończy 37 lat) „Lewy” wciąż imponuje skutecznością – w poprzednim sezonie zdobył 42 bramki w 52 meczach dla Barcelony.
Propozycji z innych klubów z pewnością nie zabraknie, szczególnie z Arabii Saudyjskiej. Jak pokazał poprzedni sezon, Lewandowski pozostaje jednym z najskuteczniejszych napastników świata i mimo upływu lat wciąż potrafi rozstrzygać mecze na najwyższym poziomie.
