Robert Lewandowski coraz wyraźniej skłania się ku kontynuowaniu kariery w amerykańskiej Major League Soccer, gdzie Chicago Fire prowadzi już „pozytywne rozmowy” w sprawie jego zakontraktowania. Piłkarz, odrzucając rekordowe finansowo oferty z Bliskiego Wschodu, stawia na stabilizację rodzinną oraz udział w projekcie, który gwarantuje wysoką intensywność sportową bez kontrowersji wizerunkowych.

Rywalizacja o podpis Lewandowskiego w MLS. Czym jest mechanizm pierwszeństwa?
Sytuacja rynkowa Lewandowskiego w Stanach Zjednoczonych jest ściśle uregulowana przez wewnętrzne przepisy MLS, które stawiają Chicago Fire w uprzywilejowanej pozycji. Klub ten wpisał napastnika na tak zwaną „discovery list”, co w praktyce oznacza prawo pierwszeństwa do negocjacji i obliguje inne zespoły do zapłaty ewentualnej rekompensaty finansowej w przypadku chęci przejęcia zawodnika.
Według doniesień BBC Sport oraz innych renomowanych mediów, przedstawiciele klubu z Chicago odbyli już z zawodnikiem rozmowy, które określa się mianem obiecujących. Lewandowski jest tam postrzegany nie tylko jako kluczowy gracz do pozyskania, ale również jako ogromny magnes marketingowy, co ma szczególne znaczenie w kontekście licznej społeczności polonijnej zamieszkującej to miasto.
Chociaż Chicago Fire jest obecnie uznawane za lidera w wyścigu o pozyskanie Polaka, w tle pozostaje zainteresowanie ze strony Interu Miami. Klub z Florydy upatruje w napastniku potencjalnego partnera lub następcę dla Lionela Messiego, jednak na ten moment rozmowy te są znacznie mniej zaawansowane niż w przypadku Chicago. Dodatkową barierą dla Interu pozostają wspomniane wcześniej regulacje ligowe, które dają Fire pierwszeństwo w realizacji tego transferu. Sam zawodnik wykazuje otwartość na amerykański kierunek, traktując go jako priorytetowy scenariusz po zakończeniu etapu hiszpańskiego.
Miliony z Arabii nie wystarczyły. Polak stawia na rodzinę i stabilizację
Decyzja o wyborze MLS jest nierozerwalnie związana z systemem wartości, jakimi kieruje się Lewandowski w sferze prywatnej i zawodowej. Agent piłkarza ujawnił w przeszłości, że napastnik odrzucił ofertę z Arabii Saudyjskiej opiewającą na około 100 milionów euro za sezon, argumentując to chęcią dalszej rywalizacji o istotne cele sportowe.
W przeciwieństwie do ligi saudyjskiej, która budzi liczne dyskusje etyczne, Stany Zjednoczone oferują zawodnikowi „bezpieczny medialnie” klimat. Pozwala to na uniknięcie kontrowersji wizerunkowych przy jednoczesnym zapewnieniu rodzinie spokoju oraz dostępu do wysokiej jakości infrastruktury edukacyjnej dla dzieci.
Aspekt sportowy również przemawia za kierunkiem północnoamerykańskim, mimo że poziom taktyczny MLS ustępuje ścisłej czołówce europejskiej. Dane fizyczne wskazują, iż amerykańskie rozgrywki przestały być traktowane jako miejsce dla piłkarskich emerytów – intensywność sprintów i biegów jest tam obecnie porównywalna, a niekiedy wyższa niż w Bundeslidze czy Ligue 1.
Obecny kontrakt Polaka w Katalonii obowiązuje do lata 2026 roku, jednak brak pośpiechu władz klubu w kwestii jego przedłużenia sprawia, że przenosiny za ocean już w najbliższym letnim oknie transferowym stają się najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem.

