Patryk Małecki związany jest z Avią Świdnik tylko do końca bieżącego sezonu. Kibice sensacyjnego ćwierćfinalisty Pucharu Polski martwią się o to, czy ich gwiazda nie odejdzie wraz z końcem czerwca. Co aktualnie wiadomo w tej sprawie?

Małecki zostanie w Avii Świdnik?
Avia Świdnik, na co dzień rywalizująca w IV grupie Betclic 3. Ligi, stała się bezsprzeczną rewelacją obecnej edycji Pucharu Polski. Zespół z Lubelszczyzny dotarł aż do ćwierćfinału, wyrównując tym samym swój historyczny wynik i eliminując po drodze znacznie wyżej notowanych rywali. W pokonanym polu świdniczanie zostawili takie marki jak Ruch Chorzów, Flota Świnoujście czy Polonia Bytom.
Wkład Patryka Małeckiego w ten sukces jest nie do przecenienia, co potwierdzają twarde dane. W starciu z „Niebieskimi” (3:1) wpisał się na listę strzelców, jednak to jego wyczyn z 1/8 finału zapadł w pamięć najbardziej. W dramatycznym meczu z Polonią Bytom, zakończonym wynikiem 4:2, Małecki zdobył bramkę w doliczonym czasie gry, ostatecznie pieczętując awans i wyrzucając za burtę faworyta z zaplecza Ekstraklasy. Również w rozgrywkach ligowych, po trudnym początku sezonu, kiedy to wielokrotnie znajdował się poza kadrą, zawodnik zaczął notować liczby, trafiając do siatki w spotkaniach przeciwko Wiślanom Skawina czy Czarnym Połaniec.
Choć obecna umowa byłego gracza Wisły Kraków obowiązuje tylko do końca bieżącego sezonu, sympatycy Avii mogą spać spokojnie. Według informacji portalu Sport1.pl, scenariusz odejścia gwiazdy jest mało prawdopodobny. Klub ze Świdnika jest zdeterminowany, by zatrzymać zawodnika i planuje przedstawić mu propozycję nowej umowy. Mimo że negocjacje nie weszły jeszcze w decydującą fazę, wola obu stron wydaje się spójna.
Kluczowym czynnikiem okazuje się tutaj sam rynek oraz metryka piłkarza. Małecki, który dołączył do Avii ze Stali Rzeszów w lipcu 2023 roku na zasadzie wolnego transferu, zdaje sobie sprawę ze swojej pozycji. Wiek zawodnika sprawia, że szanse na lukratywny kontrakt na wyższym szczeblu rozgrywkowym są iluzoryczne. Piłkarz dobrze czuje się w obecnym otoczeniu, co w połączeniu z brakiem konkretnych alternatyw sportowych sprawia, że przedłużenie współpracy o co najmniej jeden sezon jest najbardziej logicznym rozwiązaniem dla obu stron.

