Transfer Giacomo Raspadori staje się jednym z najgorętszych tematów zimowego okna transferowego. Atletico Madryt i AS Roma nie mogą dojść do porozumienia w sprawie włoskiego napastnika. Różnica w wycenie piłkarza oraz forma transakcji dzielą oba kluby niczym przepaść.

W skrócie:
- Atletico żąda minimum 22 milionów euro za Raspadori, Roma oferuje 17 milionów jako opcję wykupu
- Włoski klub proponuje wypożyczenie bez obowiązku wykupu, co nie satysfakcjonuje Rojiblancos
- Madrycki klub chce odzyskać całą zainwestowaną kwotę lub zatrzymać zawodnika
Finansowa przepaść między klubami
Atletico Madryt postawiło sprawę jasno, nie zamierza tracić pieniędzy na transakcji Giacomo Raspadori. Klub z Wanda Metropolitano zainwestował w włoskiego napastnika 22 miliony euro zaledwie kilka miesięcy temu i teraz oczekuje zwrotu tej kwoty. Roma natomiast widzi sytuację zupełnie inaczej, oferując 17 milionów euro jako opcję wykupu, co stanowi różnicę pięciu milionów euro.
Problem tkwi nie tylko w samej kwocie. Oferta Giallorossich zakłada wypożyczenie z opcją, a nie obowiązkiem wykupu. To kluczowa różnica, która sprawia, że Atletico może w najgorszym scenariuszu zostać z zawodnikiem, który spędzi pół roku w Rzymie, a następnie wróci do Madrytu bez żadnych gwarancji finansowych dla klubu. Dla zarządu Rojiblancos to nieakceptowalne rozwiązanie.
Twarda postawa Atletico
Diego Simeone i władze Atletico Madryt przyjęły stanowczą postawę w negocjacjach. Klub nie jest zainteresowany wypożyczeniem bez gwarancji finansowych. Jeśli Raspadori ma opuścić stolicę Hiszpanii, to tylko w ramach transferu definitywnego za kwotę oscylującą wokół 22-23 milionów euro. To jasny sygnał dla Romy, że madrycki gigant nie zamierza ustępować w tej sprawie.
Według informacji z Hiszpanii, Roma próbowała również zaproponować wypożyczenie za 2 miliony euro z opcją wykupu za 20 milionów, jednak i ta propozycja została odrzucona. Atletico konsekwentnie trzyma się swojej linii, nie chcąc powtórzyć błędów z przeszłości, gdy wypuszczało zawodników na niekorzystnych warunkach. Dla klubu z Madrytu priorytetem jest zabezpieczenie inwestycji, a nie pomoc innym zespołom w budowaniu składu.
Roma naciska, ale bez efektu
AS Roma desperacko potrzebuje wzmocnień w ofensywie i Raspadori wydaje się idealnym rozwiązaniem. Włoski klub intensyfikuje starania, licząc na to, że Atletico w końcu ustąpi pod presją czasu. Zimowe okno transferowe nie trwa wiecznie, a każdy dzień zwłoki zmniejsza szanse na sfinalizowanie transakcji.
Problem polega na tym, że Giallorossi nie dysponują budżetem pozwalającym na natychmiastowe wydanie 22 milionów euro. Stąd próby wynegocjowania korzystniejszych warunków poprzez formułę wypożyczenia. Klub z Rzymu liczy również na to, że jeśli Raspadori błyśnie w barwach Romy, łatwiej będzie znaleźć środki na jego wykup latem. To jednak zbyt ryzykowne dla Atletico, które nie chce być zakładnikiem cudzych planów finansowych.
