Mikel Arteta nie ukrywa swoich ambicji wobec Declana Rice’a. Trener Arsenalu w rozmowie z dziennikarzami wprost wyraził nadzieję, że jego gwiazdor może sięgnąć po najbardziej prestiżową indywidualną nagrodę w piłce nożnej – Złotą Piłkę. Czy angielski pomocnik ma szansę na tak ogromne wyróżnienie? Zdaniem hiszpańskiego szkoleniowca, jeśli to się stanie, będzie to oznaczać jedno – Arsenal odniósł spektakularny sukces.

W skrócie:
- Arteta otwarcie przyznaje, że chciałby zobaczyć Rice’a jako zdobywcę Złotej Piłki, co jego zdaniem wiązałoby się z wielkimi sukcesami całego zespołu
- Rice jest w życiowej formie – w tym sezonie rozegrał dziewiętnaście meczów, strzelając dwa gole i zaliczając pięć asyst
- Arsenal pewnie prowadzi w Premier League i może po raz pierwszy od długiego czasu zdobyć mistrzostwo Anglii
Czy Rice może sięgnąć po Złotą Piłkę? Arteta nie ma wątpliwości
Przed londyńskim derbem z Chelsea, Mikel Arteta został zapytany o perspektywy Declana Rice’a w kontekście Ballon d’Or. Odpowiedź hiszpańskiego trenera była jednoznaczna i pełna optymizmu:
Mam taką nadzieję! Jeśli się to stanie, będzie to oznaczać, że wygraliśmy wiele – zazwyczaj ta nagroda jest z tym związana.
To niezwykle ciekawa wypowiedź, która pokazuje sposób myślenia Artety. Trener Arsenalu doskonale wie, że indywidualne nagrody w piłce nożnej rzadko kiedy trafiają do zawodników zespołów, które nie odnoszą spektakularnych sukcesów. Historia Złotej Piłki pokazuje, że jej zdobywcy to zazwyczaj gracze, którzy wygrywali Ligę Mistrzów, mistrzostwa kraju czy wielkie turnieje reprezentacyjne.
Rice w tym sezonie faktycznie prezentuje się fenomenalnie. Dziewiętnaście meczów, dwa gole i pięć asyst to imponujący bilans jak na defensywnego pomocnika. Ale czy to wystarczy? Arteta ma swoją wizję – jeśli Arsenal po latach wreszcie sięgnie po mistrzostwo Premier League, a Rice będzie filarem tego sukcesu, rozmowy o Złotej Piłce staną się całkowicie uzasadnione.
Rice w życiowej formie – klucz do sukcesu Kanonierów
Arteta nie szczędził pochwał pod adresem swojego pomocnika, mówiąc o jego ostatnich występach:
Był niesamowity podczas ostatniego meczu i myślę, że jest w takiej formie od początku sezonu. To niesamowity i kluczowy zawodnik dla nas.
Słowa trenera to nie tylko kurtuazja. Rice rzeczywiście stał się sercem drużyny Arsenalu. Transfer z West Hamu za około 105 milionów funtów początkowo budził kontrowersje – czy pomocnik defensywny może być warty takich pieniędzy? Dziś coraz mniej osób zadaje to pytanie.
Arsenal w tym sezonie pewnie prowadzi w Premier League i ma realne szanse na zdobycie tytułu po raz pierwszy od 2004 roku. Wtedy mistrzami byli „The Invincibles” Arsene’a Wengera. Jeśli Artecie uda się powtórzyć ten wyczyn, Rice z pewnością będzie miał w tym ogromny udział.
Ciekawy jest również kontekst zbliżającego się meczu z Chelsea. Arteta potwierdził, że Kai Havertz i Viktor Gyökeres doszli do zdrowia i mogą zagrać w derbach. To dobra wiadomość dla Kanonierów, którzy w pełnym składzie są jednym z faworytów do mistrzostwa.
Realny cel czy marzenia? Co musi się stać, żeby Rice sięgnął po Ballon d’Or
Żeby Rice miał realną szansę na Złotą Piłkę, musiałoby się wydarzyć kilka rzeczy jednocześnie. Po pierwsze, Arsenal musiałby zdobyć mistrzostwo Anglii – to minimum. Po drugie, Kanonierzy powinni zrobić głęboki run w Lidze Mistrzów, najlepiej zdobywając ten najbardziej prestiżowy klubowy puchar. Po trzecie, Rice musiałby prowadzić reprezentację Anglii do sukcesu w międzynarodowym turnieju.
To wszystko brzmi jak bardzo ambitny plan, ale czy nierealistyczny? Niekoniecznie. Arsenal gra świetną piłkę, Rice jest w życiowej formie, a kadra Anglii zawsze jest wymieniana wśród faworytów wielkich turniejów. Połączenie tych elementów mogłoby faktycznie dać angielskiemu pomocnikowi szansę na indywidualną nagrodę.
Warto jednak pamiętać, że Ballon d’Or tradycyjnie trafia do napastników i ofensywnych pomocników – zawodników, którzy zdobywają bramki i spektakularnymi akcjami zachwycają kibiców na całym świecie. Ostatnim defensywnym pomocnikiem, który zdobył Złotą Piłkę, był Lothar Matthäus w 1990 roku. Od tego czasu żaden zawodnik z tej formacji nie powtórzył tego wyczynu.
Czy Rice może przełamać tę klątwę? Arteta wierzy, że tak. A jeśli hiszpański trener doprowadzi Arsenal do pierwszego od dwudziestu lat mistrzostwa Anglii, jego słowa mogą okazać się prorocze.

