Niedzielny mecz Arsenalu z Liverpoolem rozpoczął się od ogromnego zmartwienia dla kibiców „Kanonierów”. Już w pierwszych minutach spotkania William Saliba musiał opuścić boisko, a jego miejsce zajął letni nabytek Cristhian Mosquera.

Wymuszona zmiana w Anfield
Francuski obrońca zasygnalizował problem tuż po rozpoczęciu gry. Okazało się, że uraz pojawił się jeszcze podczas rozgrzewki. Mimo to Saliba spróbował rozpocząć mecz, jednak szybko stało się jasne, że nie jest w stanie kontynuować.
Dla Arsenalu była to poważna strata, bo defensywa londyńczyków musiała się przeorganizować. Mimo dobrej postawy Mosquery, drużyna Mikela Artety uległa Liverpoolowi po pięknym, 32-metrowym strzale z rzutu wolnego autorstwa Dominika Szoboszlaia.
Po spotkaniu szkoleniowiec Arsenalu uspokoił jednak kibiców.
– William skręcił kostkę podczas rozgrzewki. Wydawało mu się, że da radę grać, dlatego wyszedł na boisko. To nic poważnego – powiedział Arteta.
Wypowiedź menedżera sugeruje, że uraz Saliby nie wykluczy go na dłużej z gry, a jego przerwa może być znacznie krótsza, niż początkowo obawiali się kibice.
Najbliższe spotkanie Arsenalu będzie miało miejsce 13 września. Wówczas Kanonierzy w Premier League zmierzą się z Nottingham. Kilka dni później, bo już 16 września, ekipa z Londynu rozpocznie zmagania w fazie ligowej Ligi Mistrzów – na dobry początek zmierzy się na wyjeździe z Athleticem Bilbao.

