Lionel Messi pozostaje absolutną gwiazdą futbolu, co po raz kolejny udowodnił podczas zgrupowania reprezentacji Argentyny. Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki nie tylko imponował na boisku w meczu towarzyskim z Angolą, który Argentyna wygrała 2:0, ale także wzbudził ogromne emocje poza nim. Jeden z jego własnych kolegów z drużyny poprosił go o selfie, a rywalizujący z nim zawodnik zdobył pamiątkową koszulkę po tym, jak Messi dwukrotnie wykonał na nim słynny „tunel”.

W skrócie:
- Joaquin Panichelli, nowy zawodnik reprezentacji Argentyny, poprosił Messiego o wspólne selfie podczas zgrupowania, podkreślając, że dorastał oglądając swoją legendę
- Kapitan Angoli, Fredy Ribeiro, wymienił się koszulkami z Messim w przerwie meczu, aby zachować pamiątkę dla swoich dzieci
- Messi pozostaje niezmiennie największą atrakcją światowego futbolu, mimo pytań o jego przyszłość w reprezentacji przed Mundialem 2026
Debiutant w szoku – „Dorastałem, oglądając go przez lata”
Joaquin Panichelli to 23-letni napastnik Strasbourga, który zaliczył swój debiut w narodowych barwach właśnie w meczu z Angolą. Dla młodego gracza, który w obecnym sezonie strzelił już dziewięć goli w lidze francuskiej, była to spełnienie marzeń – nie tylko ze względu na pierwsze występy w albiceleste, ale przede wszystkim z powodu możliwości dzielenia szatni z największym piłkarzem wszech czasów.
W rozmowie z TyC Sports Panichelli nie ukrywał emocji:
„Dorastałem, oglądając go przez tak długi czas. Być tutaj, zobaczyć go na żywo. Nie tylko jego, ale wszystkie te gwiazdy tutaj, to naprawdę wspaniałe. To wciąż jest drużyna piłkarska, to piłka nożna, więc starałem się być przygotowany i dać z siebie wszystko. Poprosiłem go o zdjęcie; było naprawdę miło móc dzielić z nim te chwile.”
To wymowny obraz tego, jak wielką legendą pozostaje Messi nawet dla swoich kolegów z drużyny. Młody napastnik, który sam jest profesjonalnym piłkarzem na wysokim poziomie, zachowuje się jak zahipnotyzowany fan. Trudno się dziwić – mówimy przecież o zawodniku, który zdobył osiem Złotych Piłek i poprowadził Argentynę do triumfu na Mundialu 2022.
Panichelli dodał również o swoim debiucie:
„To spełnienie marzeń być tutaj, a dzisiaj udało mi się zagrać kilka minut. To niewiarygodna radość być tutaj i dostać trochę czasu gry. Uważam się bardziej za środkowego napastnika. Czuję, że mam odpowiednie umiejętności i potrafię to robić dobrze. Jestem wytrwały; lubię walczyć i atakować.”
Kapitan Angoli z trofeum na całe życie
Jeśli dla własnego kolegi z drużyny Messi pozostaje idolem, to dla rywali jest absolutnym mitem. Fredy Ribeiro, kapitan reprezentacji Angoli, doskonale zdawał sobie z tego sprawę i nie zamierzał zmarnować okazji na zdobycie pamiątki, która zostanie w jego rodzinie na zawsze.
Pomimo tego, że Messi dwukrotnie wykonał na nim słynny „tunel” (zagranie piłki między nogami rywala) podczas pierwszej połowy meczu, Ribeiro upewnił się, że w przerwie wymieni się z argentyńską legendą koszulkami. Kultowa dziesięć Inter Miami trafiła w ręce angolskiego kapitana jeszcze przed zakończeniem spotkania.
Ribeiro wyjaśnił w rozmowie z TyC Sports:
„Wymieniłem się z nim koszulkami w przerwie. Zachowam ją dla moich dzieci. To coś, co będą cenić. Prosiły o zdjęcie, a ja przyniosłem im koszulkę!”
To pokazuje, jak wielką wartość ma wszystko, co związane z Messim. Nie mówimy tu tylko o pamiątce sportowej – to prawdziwe dziedzictwo rodzinne, coś co będzie przekazywane kolejnym pokoleniom. Ribeiro doskonale rozumie, że jego dzieci będą opowiadać swoim dzieciom o tym, jak ich ojciec grał przeciwko największemu piłkarzowi w historii i zdobył jego koszulkę.
Angolski kapitan skomentował również sam mecz:
„Mają dużo jakości, widać to w ich podstawowym składzie. Staraliśmy się robić dobre rzeczy i myślę, że mieliśmy kilka pozytywnych momentów.”
Mundial 2026 – wielka niewiadoma wokół przyszłości GOAT-a
Messi, podobnie jak jego wieczny rywal Cristiano Ronaldo, doskonale zdaje sobie sprawę, że nie może grać wiecznie. Niedawno podpisał nową trzyletnią umowę z Inter Miami, która obowiązuje do 2028 roku, ale jego przyszłość w reprezentacji pozostaje zagadką. Argentyńczyk ma już na koncie 196 meczów w narodowych barwach, w których strzelił 115 goli – liczby absolutnie imponujące.
Największym pytaniem pozostaje, czy 37-letni już dziś Messi weźmie udział w obronie tytułu mistrza świata podczas Mundialu 2026, który odbędzie się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Sam zainteresowany nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, choć powszechne oczekiwania wskazują, że zobaczymy go na tym turnieju.
W meczu z Angolą trener Lionel Scaloni dał szansę kilku debiutantom, oprócz Panichellego na boisko weszli również Kevin Mac Allister (brat mistrza świata z Liverpoolu, Alexisa), Maximo Perrone i Gianluca Prestianni. Wszyscy oni mieli okazję pograć u boku legendy, której czas w reprezentacji może być już ograniczony.
Niezależnie od tego, jak długo jeszcze Messi będzie reprezentował Argentynę, jedno jest pewne – każda chwila spędzona z nim na boisku czy w szatni jest bezcenna. Zarówno dla młodych kolegów z drużyny, jak i dla rywali, którzy mogą pochwalić się, że zmierzyli się z absolutną legendą futbolu.

