Barcelona przeżywa świetny moment, wygrywając siedem spotkań z rzędu we wszystkich rozgrywkach i prowadząc w tabeli La Liga podczas przerwy świątecznej. Mimo to, Katalończycy muszą być aktywni podczas zbliżającego się styczniowego okna transferowego, ponieważ ich sytuacja w defensywie wygląda dramatycznie. Kontuzja Andreasa Christensena i niepewna przyszłość Ronalda Araujo zmuszają klub do pilnych działań.

W skrócie:
- Barcelona desperacko potrzebuje wzmocnień w obronie po kontuzji Christensena i niepewności wokół Araujo
- Na liście życzeń znajduje się pięciu środkowych obrońców, w tym gwiazda Interu Mediolan wyceniana na 80 milionów euro
- Klub rozważa zarówno drogie transfery jak Alessandro Bastoni, jak i bardziej realistyczne opcje w postaci Pau Torresa czy Nico Schlotterbecka
Dramat w defensywie Barcelony, Christensen kończy sezon
Sytuacja w obronie Barcelony stała się krytyczna po tym, jak Andreas Christensen zerwał więzadło krzyżowe przednie podczas treningu w zeszłym tygodniu. Duński obrońca zakończy sezon przedwcześnie, co jest ogromnym ciosem dla Hansiego Flicka. Do tego dochodzi niepewność związana z przyszłością Ronalda Araujo na Camp Nou, co sprawia, że klub musi działać szybko.
Pau Cubarsi to bez wątpienia wschodząca gwiazda, a naturalny lewy obrońca Gerard Martin radził sobie całkiem nieźle w centrum defensywy, ale to za mało. Jeśli Barcelona chce walczyć o trofea zarówno w kraju, jak i w Europie, potrzebuje sprawdzonego, doświadczonego defensora. I to natychmiast.
Dyrektor sportowy Deco ma pełne ręce roboty. Lista kandydatów jest długa, ale budżet, jak zawsze w przypadku Barcelony, ograniczony. Przyjrzyjmy się pięciu nazwiskom, które pojawiają się w kontekście styczniowego okna transferowego.
Alessandro Bastoni, marzenie prawie nieosiągalne
Na szczycie listy życzeń znajduje się Alessandro Bastoni z Interu Mediolan. 26-letni Włoch to jeden z najlepszych środkowych obrońców na świecie, wchodzący właśnie w szczytowy moment kariery. Mierzący 193 centymetry defensor jest inteligentny, fizyczny i dominuje w grze powietrznej, stanowiąc zagrożenie w obu polach karnych.
Według doniesień, Deco niedawno udał się do Mediolanu, aby przedyskutować potencjalny transfer mistrza Europy z 2021 roku. Problem? Bastoni jest wyceniany na 80 milionów euro, a jego kontrakt z Interem obowiązuje do czerwca 2028 roku. To sprawia, że transfer jest niemal niemożliwy do zrealizowania w styczniu, chyba że Barcelona wyciągnie asa z rękawa w kwestiach finansowych.
Inter nie ma żadnego powodu, by sprzedawać swojego kluczowego zawodnika w środku sezonu, zwłaszcza że sami walczą o Scudetto. Bastoni pozostaje marzeniem, ale raczej na lato, i to przy bardzo korzystnych okolicznościach.
Pau Torres i Nico Schlotterbeck, realistyczne cele
Znacznie bardziej osiągalnym celem jest Pau Torres z Aston Villi. 28-letni Hiszpan, który kosztował Birmingham 40 milionów euro w 2023 roku, był na radarze Barcelony jeszcze przed jego transferem z Villarrealu. Klub nadal monitoruje sytuację mierzącego 193 centymetry defensora, a jego obecna wartość rynkowa wynosi około 25 milionów euro.
Torres jest kluczowym graczem w drużynie Unaiego Emery’ego, co komplikuje sprawę, ale podobno jest otwarty na ofertę powrotu do La Liga. Villa walczy o miejsce w czołówce Premier League i Lidze Mistrzów, więc przekonanie ich do sprzedaży w styczniu będzie wymagało sporej gotówki.
Kolejnym nazwiskiem na liście jest Nico Schlotterbeck z Borussii Dortmund. Niemiec ma kontrakt ważny tylko do końca przyszłego sezonu, co stawia go w ciekawej sytuacji. Wartość rynkowa Schlotterbecka to 55 milionów euro, ale jeśli Barcelona zdecyduje się poczekać do lata, może wynegocjować znacznie korzystniejszą cenę.
Dortmund może być skłonny do rozmów, zwłaszcza jeśli zawodnik nie przedłuży umowy. To klasyczna sytuacja, w której klub musi zdecydować, czy sprzedać teraz za rozsądną kwotę, czy ryzykować odejście za darmo za rok. Barcelona doskonale zna takie scenariusze i może to wykorzystać.
Jonathan Tah i Dean Huijsen, młodość i doświadczenie
Wśród pozostałych kandydatów znajdują się Jonathan Tah z Bayeru Leverkusen oraz młody Dean Huijsen z Bournemouth. Tah to doświadczony reprezentant Niemiec, który może być dostępny za rozsądną cenę, biorąc pod uwagę sytuację kontraktową. Huijsen natomiast to 19-letni talent, który mógłby być inwestycją na przyszłość.
Barcelona stoi przed trudnym wyborem. Czy postawić na sprawdzoną jakość i zapłacić więcej, czy zaryzykować z młodszym zawodnikiem, który może potrzebować czasu na adaptację? Flick potrzebuje kogoś, kto będzie gotowy od razu, ale finanse klubu mogą zmusić go do kompromisu.
Styczeń będzie kluczowy dla przyszłości Barcelony w tym sezonie. Bez wzmocnienia obrony, marzenia o trofeach mogą szybko się rozwiać.
