FC Barcelona z Robertem Lewandowskim w składzie rozpoczęła fazę ligową Ligi Mistrzów od cennego zwycięstwa. Katalończycy pokonali na wyjeździe Newcastle United 2:1, a bohaterem spotkania został Marcus Rashford, autor dwóch trafień. Polski napastnik zagrał przeciętnie, a w bramce Barcelony zadebiutował w Lidze Mistrzów młody Joan Garcia, który zastąpił siedzącego na ławce Wojciecha Szczęsnego.

W skrócie:
- Marcus Rashford poprowadził Barcelonę do zwycięstwa, strzelając dwa efektowne gole w drugiej połowie
- Robert Lewandowski zagrał 70 minut, ale nie zdołał wpisać się na listę strzelców
- Barcelona musiała radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników, m.in. kontuzjowanych Yamala, Baldego i Gaviego
Bezbarwna pierwsza połowa i problemy Katalończyków
Barcelona przystępowała do meczu na St. James’ Park ze znacznymi osłabieniami. Hansi Flick nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Lamine Yamala, Alejandro Baldego czy Gaviego. Mimo to, niemiecki szkoleniowiec zdecydował się na ofensywne ustawienie z Robertem Lewandowskim na czele ataku, wspieranym przez Raphinhę i Marcusa Rashforda.
Pierwsza połowa spotkania rozczarowała kibiców. Oba zespoły grały zachowawczo, brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Lewandowski po raz pierwszy zagroził bramce gospodarzy w 18. minucie, gdy próbował dojść do dośrodkowania, ale uprzedził go bramkarz Nick Pope, który przy interwencji trafił dłonią w twarz Polaka.
Chwilę później to Newcastle przeprowadziło groźną kontrę, ale uderzenie Harveya Barnesa z bliskiej odległości zostało zablokowane przez debiutującego w Lidze Mistrzów Joana Garcię. Druga próba Lewandowskiego miała miejsce w 35. minucie, jednak i tym razem strzał Polaka został zablokowany przez defensywę „Srok”. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Rashford rozstrzyga mecz, Newcastle odpowiada za późno
Druga połowa przyniosła znacznie więcej emocji. Barcelona wyszła na prowadzenie w 57. minucie po indywidualnej akcji Rashforda. Anglik otrzymał piłkę na lewym skrzydle, zwiódł dwóch obrońców i precyzyjnym strzałem w długi róg nie dał szans Pope’owi.
Katalończycy podwyższyli prowadzenie w 70. minucie, a ponownie na listę strzelców wpisał się Rashford. Tym razem pomocnik Barcelony popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu, które wpadło w samo okienko bramki Newcastle. Był to prawdziwy pokaz umiejętności Anglika, który w ostatnich tygodniach imponuje formą.
Gospodarze zdołali odpowiedzieć bramką kontaktową w 82. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki skierował głową Anthony Gordon, dając Newcastle nadzieję na korzystny wynik. W końcówce „Sroki” rzuciły się do ataku, ale dobrze zorganizowana defensywa Barcelony nie pozwoliła na wyrównanie.
Dla Roberta Lewandowskiego nie był to udany wieczór. Polski napastnik, mimo że przebywał na boisku przez 70 minut, nie zdołał poważnie zagrozić bramce Newcastle. Znacznie lepiej spisał się w bramce Joan Garcia, który kilkukrotnie ratował Barcelonę przed utratą bramki, pokazując, że nie trafił do mistrzów Hiszpanii z przypadku.
W następnej kolejce Katalończycy zmierzą się u siebie z Bayerem Leverkusen, natomiast Newcastle zagra na wyjeździe z Brestem.


Lewandowski został zmieniony przecież…
Kto pisze te artykuły…!!?