Carlo Ancelotti podejmuje kontrowersyjne decyzje podczas przerwy reprezentacyjnej. Podczas gdy brazylijscy gracze Realu Madryt – Vinícius Jr., Rodrygo i Éder Militão – odpoczywają w stolicy Hiszpanii, szkoleniowiec „Canarinhos” chce wystawić Raphinhę z FC Barcelony w podstawowym składzie na wyjątkowo trudny mecz w boliwijskim El Alto. Spotkanie rozegrane zostanie na zabójczej wysokości 4100 metrów n.p.m., mimo że Brazylia ma już zapewniony awans na Mistrzostwa Świata 2026.

W skrócie:
- Raphinha trenował z podstawowym składem Brazylii przed meczem z Boliwią na wysokości 4100 metrów n.p.m.
- Brazylijscy gracze Realu Madryt (Vinícius Jr., Rodrygo i Éder Militão) nie pojechali nawet na zgrupowanie i odpoczywają w Madrycie
- Brazylia ma już zapewniony awans na MŚ 2026, podczas gdy Boliwia walczy o miejsce w barażach
Podwójne standardy Ancelottiego budzą kontrowersje
Carlo Ancelotti, który pełni funkcję selekcjonera reprezentacji Brazylii, wzbudza coraz większe kontrowersje swoim podejściem do zawodników Barcelony i Realu Madryt. Podczas gdy Raphinha z katalońskiego klubu ma zagrać w niezwykle wymagających warunkach w Boliwii, trójka brazylijskich graczy „Królewskich” w ogóle nie została powołana na zgrupowanie.
Mecz w El Alto, położonym na przedmieściach La Paz, będzie ekstremalnym wyzwaniem fizycznym. Gra na wysokości 4100 metrów n.p.m. wiąże się z ryzykiem odwodnienia, nadmiernego zmęczenia i potencjalnych urazów. Eksperci od lat zwracają uwagę na fakt, że organizmy piłkarzy nieprzystosowanych do takich warunków są narażone na znacznie większe obciążenia.
Brazylia bez stawki, Boliwia walczy o baraże
Szczególnie kontrowersyjny jest fakt, że dla reprezentacji Brazylii wtorkowy mecz nie ma żadnego znaczenia. „Canarinhos” zapewnili sobie kwalifikację na Mistrzostwa Świata 2026 już w czerwcu. Z kolei dla Boliwii to spotkanie o wszystko – zwycięstwo może dać im miejsce w barażach, pod warunkiem że Wenezuela nie pokona Kolumbii.
Jedyną pewną absencją w składzie Brazylii będzie Casemiro, który pauzuje za żółte kartki. Jego miejsce zajmie Andrey Santos z Chelsea. Przed ostatnim treningiem Ancelotti ma zaplanowaną konferencję prasową, podczas której prawdopodobnie zostanie zapytany o swoje kontrowersyjne decyzje kadrowe.
Podejście włoskiego szkoleniowca wydaje się szczególnie niesportowe wobec FC Barcelony. Raphinha to kluczowy zawodnik katalońskiego klubu, a narażanie go na grę w ekstremalnych warunkach w meczu bez stawki rodzi pytania o etykę i profesjonalizm Ancelottiego, który jednocześnie chroni piłkarzy Realu Madryt.

