Ruben Amorim przeżywa trudne chwile jako trener Manchesteru United. Portugalczyk znajduje się pod ogromną presją, a jego przyszłość na Old Trafford stoi pod znakiem zapytania. Niedawno angielskie media przyłapały go w dość nieoczekiwanej sytuacji – spacerującego z żoną obok reklamy usług psychicznych i wróżbiarskich.

W skrócie:
- Ruben Amorim i jego żona Maria zostali sfotografowani obok reklamy usług wróżbiarskich w Cheshire
- Manchester United zajmuje obecnie 11. miejsce w Premier League z 7 punktami po 5 meczach
- Pomimo niedawnego zwycięstwa nad Chelsea, pozycja Portugalczyka w klubie pozostaje zagrożona
Przypadkowe spotkanie z przyszłością
Portugalski szkoleniowiec wraz z małżonką Marią wybrali się na lunch do hotelu Alderley Edge w Cheshire. Podczas spaceru przechodzili obok reklamy oferującej „odkrycie przyszłości”. Wśród reklamowanych usług znajdowały się karty tarota, czytanie z kryształowej kuli oraz konsultacje z medium.
Zdjęcia szybko trafiły do mediów społecznościowych i wywołały falę żartów wśród kibiców. Wielu z nich sugerowało, że Amorim potrzebuje nadprzyrodzonych mocy, aby przewidzieć swoją przyszłość w Manchesterze United. Biorąc pod uwagę obecną sytuację klubu, trudno się dziwić, że trener chciałby zajrzeć w przyszłość.
Niepewna przyszłość na Old Trafford
Ruben Amorim znalazł się na gorącym krześle w Manchesterze United po słabych wynikach w poprzednim sezonie i rozczarowującym początku obecnych rozgrywek. Czerwone Diabły zajmują obecnie 11. miejsce w tabeli Premier League, gromadząc zaledwie 7 punktów w 5 pierwszych meczach.
Niedawne zwycięstwo nad Chelsea w ostatniej kolejce Premier League nieco złagodziło napięcie, ale zagrożenie zwolnieniem wciąż wisi nad Portugalczykiem. Sam trener skomentował to zwycięstwo w charakterystyczny dla siebie sposób: „Możemy przegrać z Grimsby, a potem pokonać każdego”. Ta nieprzewidywalność zespołu jest jednocześnie przekleństwem i błogosławieństwem dla klubu z Old Trafford.
Wsparcie ze strony zarządu
Mimo trudnej sytuacji, władze Manchesteru United wydają się nadal wierzyć w projekt budowany przez Amorima. Świadczy o tym choćby niedawna decyzja o odrzuceniu kilku ofert za napastnika Joshuę Zirkzee. Klub wyraźnie chce dać trenerowi szansę na wyprowadzenie drużyny z kryzysu.
Pytanie tylko, ile cierpliwości mają jeszcze właściciele klubu i czy Amorim zdoła odmienić losy zespołu bez wsparcia ze strony wróżbitów i medium. Jedno jest pewne – presja na portugalskim szkoleniowcu rośnie z każdym kolejnym meczem, a przechadzka obok reklamy usług wróżbiarskich stała się nieoczekiwanym symbolem niepewności, jaka towarzyszy jego pracy na Old Trafford.

