Liverpool oficjalnie dołączył do wyścigu o pozyskanie młodego talentu z Brighton. 21-letni kameruński pomocnik Carlos Baleba znalazł się na celowniku zarówno „The Reds”, jak i Manchesteru United. Rywalizacja o podpis młodej gwiazdy zapowiada się niezwykle interesująco, choć Brighton nie zamierza łatwo rozstawać się ze swoim zawodnikiem.

W skrócie:
- Manchester United już latem próbował pozyskać Balebę, teraz do wyścigu dołącza Liverpool
- Ruben Amorim (trener Man Utd) uważa wzmocnienie środka pola za priorytet i widzi w Kameruńczyku idealnego kandydata do swojego systemu 3-4-3
- Brighton żąda astronomicznej kwoty ponad 100 mln funtów i jest w silnej pozycji negocjacyjnej dzięki długiemu kontraktowi zawodnika (do 2028 roku)
Wielkie kluby polują na młodą gwiazdę
Według doniesień serwisu TEAMtalk, Liverpool jest gotowy dołączyć do wyścigu o utalentowanego pomocnika. Transfer nie będzie jednak tani. Manchester United, pod wodzą nowego trenera Rubena Amorima, już wcześniej wykazywał poważne zainteresowanie Kameruńczykiem. Portugalski szkoleniowiec uznał wzmocnienie środka pola za absolutny priorytet.
Mimo nieudanych prób pozyskania zawodnika w letnim oknie transferowym i powolnego startu sezonu w wykonaniu Baleby, sztab szkoleniowy „Czerwonych Diabłów” wciąż uważa go za idealnego kandydata do systemu 3-4-3. Tymczasem Liverpool, który również bacznie śledzi rozwój pomocnika, przygotowuje się do konkretnego ruchu.
Brighton nie zamierza ustępować
Sytuacja „Mew” jest bardzo komfortowa. Klub nie ma zamiaru sprzedawać Baleby i tylko gigantyczna oferta, prawdopodobnie przekraczająca 100 milionów funtów, mogłaby zmienić ich stanowisko. Kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejny rok, co daje Brighton niezwykle mocną pozycję przy stole negocjacyjnym.
Warto przypomnieć, że to niejedyny transfer, nad którym pracuje Liverpool. „The Reds” wykazują również zainteresowanie obrońcą Tottenhamu, Mickym van de Venem, o którego rywalizują z Chelsea. Nadchodzące okna transferowe zapowiadają się więc niezwykle gorąco dla klubu z Anfield.
