Real Madryt pod wodzą Xabiego Alonso doświadcza licznych zmian, jednak jeden zawodnik pozostaje niezachwianą podstawą składu Królewskich. Mowa o piłkarzu, którego pozycja w klubie jest tak silna, że nawet astronomiczna oferta 75 milionów euro nie jest w stanie skusić zarządu do jego sprzedaży. Baskijski szkoleniowiec uważa go za absolutnie kluczowy element swojej drużyny.

W skrócie:
- Carreras stał się fundamentalnym zawodnikiem w taktyce Xabiego Alonso w Realu Madryt
- Klub odrzucił oferty sięgające 75 milionów euro za hiszpańskiego zawodnika
- Xabi Alonso osobiście zablokował możliwość transferu, uznając piłkarza za nietykalnego
Carreras – nowy filar Królewskich
Objęcie sterów Realu Madryt przez Xabiego Alonso przyniosło znaczące zmiany w funkcjonowaniu zespołu, ale jednym z najciekawszych aspektów jego kadencji jest bezgraniczne zaufanie do Carrerasa. Hiszpański pomocnik, który jeszcze niedawno walczył o miejsce w składzie, dziś jest absolutnie nietykalny i stanowi kręgosłup drużyny Królewskich.
Alonso, który sam był wybitnym pomocnikiem, dostrzegł w Carrerasie cechy, które uważa za fundamentalne dla swojej filozofii gry. Technika, inteligencja taktyczna i umiejętność kontrolowania tempa spotkania sprawiają, że Bask nie wyobraża sobie pierwszego składu bez tego zawodnika. Co więcej, Carreras pojawia się praktycznie w każdym ważnym spotkaniu od pierwszej minuty, a jego wpływ na grę zespołu jest nie do przecenienia.
Według źródeł bliskich klubowi, relacja między trenerem a zawodnikiem wykracza poza zwykłą współpracę szkoleniowiec-piłkarz. Alonso widzi w nim przedłużenie swoich pomysłów taktycznych na boisku, co czyni go absolutnie kluczowym ogniwem w układance Realu.
75 milionów to za mało – Real odrzuca astronomiczne oferty
Spektakularny wzrost formy Carrerasa nie uszedł uwadze czołowych europejskich klubów. Jak donoszą hiszpańskie media, w ostatnim okienku transferowym na biurko prezesa Florentino Pereza trafiły oferty opiewające na kwotę 75 milionów euro. Według informacji „El Confidencial”, zainteresowanie wykazywały zarówno kluby z Premier League, jak i Paris Saint-Germain.
Jednak reakcja Realu była jednoznaczna – Carreras nie jest na sprzedaż. Co więcej, sam Xabi Alonso miał osobiście interweniować w tej sprawie, dając jasno do zrozumienia władzom klubu, że sprzedaż tego zawodnika byłaby ogromnym błędem sportowym, niezależnie od kwoty oferowanej przez potencjalnych nabywców.
Lista klubów zainteresowanych Carrerasem jest imponująca:
- Manchester City
- Liverpool FC
- Paris Saint-Germain
- Bayern Monachium
Żaden z nich nie zdołał jednak przekonać Królewskich do rozważenia transferu. Według informacji z kręgów madryckich, Florentino Perez jest gotów przystać na żądania swojego trenera i zatrzymać Carrerasa w klubie za wszelką cenę.
Przyszłość zapisana bielą
Choć kontrakt Carrerasa z Realem Madryt obowiązuje jeszcze przez trzy sezony, klub już teraz planuje przedłużenie umowy z zawodnikiem. Propozycja nowego kontraktu ma zawierać znaczącą podwyżkę oraz klauzulę wykupu ustaloną na poziomie niemal nieosiągalnym dla innych klubów.
Dla Xabiego Alonso zatrzymanie Carrerasa jest priorytetem, ponieważ wokół niego buduje swój projekt. Hiszpański szkoleniowiec widzi w nim zawodnika kompletnego, zdolnego do gry na najwyższym poziomie przez wiele lat.
Sam zawodnik również nie wykazuje chęci opuszczenia Santiago Bernabeu. Według jego otoczenia, Carreras czuje się w Madrycie znakomicie i docenia zaufanie, jakim obdarzył go Alonso. Celem piłkarza jest zapisanie się w historii Realu Madryt jako jedna z jego legend.
Madryt zdaje sobie sprawę, że Carreras może stać się kluczowym elementem drużyny na kolejną dekadę, podobnie jak kiedyś Sergio Ramos czy Luka Modrić. Z takim trenerem jak Xabi Alonso, który doskonale rozumie DNA klubu, hiszpański pomocnik ma wszelkie warunki, by w pełni rozwinąć swój potencjał i stać się jednym z najważniejszych zawodników w historii Królewskich.


przecież oni go kupili dopiero teraz