Ross Barkley, pomocnik Aston Villi, dokonał szczerych wyznań na temat swojej walki z alkoholem. 31-letni piłkarz ujawnił, że całkowicie zrezygnował z picia, aby chronić swoją karierę i odnaleźć wewnętrzny spokój. W rozmowie z The Athletic przyznał, że alkohol był źródłem wielu jego problemów zarówno na boisku, jak i poza nim.

W skrócie:
- Barkley nie pił od lata i planuje pozostać abstynent przez resztę swojej kariery
- Alkohol negatywnie wpływał na jego zdrowie psychiczne i rozwój zawodowy, prowadząc do skandali medialnych
- Piłkarz żałuje, że nie zrozumiał tego wcześniej, teraz chce grać na najwyższym poziomie i wygrywać z Aston Villą
Przełomowa decyzja po latach walki
Ross Barkley nie ukrywa, że droga do tej decyzji była długa i bolesna. W szczerym wywiadzie dla The Athletic pomocnik Aston Villi przyznał, że alkohol stwarzał sytuacje, w których nigdy więcej nie chce się znaleźć.
„Nie piłem od lata. Planuję trzymać się z daleka od alkoholu przez resztę mojej kariery. Tworzył sytuacje, w których nigdy więcej nie chcę się znaleźć. Teraz jestem ojcem, mam więcej odpowiedzialności. Mam jeszcze sześć lub siedem lat gry i chcę maksymalnie wykorzystać ten czas” – wyznał Barkley.
31-latek otwarcie mówi o tym, jak alkohol wpływał na jego zdrowie psychiczne i karierę. Imprezowy styl życia doprowadził do kilku głośnych skandali, w tym sytuacji, gdy został nagrany w barze tuż przed kluczowym meczem Chelsea – nagranie błyskawicznie trafiło na pierwsze strony gazet.
Trzeźwe spojrzenie na przeszłość i przyszłość
Decyzja o rezygnacji z alkoholu przyniosła Barkleyowi nie tylko spokój, ale też nową perspektywę. Piłkarz przyznaje, że bez alkoholu problemy po prostu przestały istnieć.
„Alkohol może tworzyć problemy, a ja to zrozumiałem. Bez niego te problemy po prostu nie istnieją. Budzisz się każdego dnia z jasnym umysłem i kontrolą” – zauważył pomocnik.
Teraz Barkley opiera się na dyscyplinie, wsparciu psychologicznym i odpowiednim podejściu do życia i futbolu. Z perspektywy czasu widzi, ile stracił przez swoje wcześniejsze wybory. Były reprezentant Anglii żałuje, że nie zrozumiał tego wcześniej.
„Były momenty, kiedy powinienem był dalej pracować i utrzymywać formę, ale zamiast tego wybierałem wieczór w klubie. Teraz widzę, że mogłem osiągnąć więcej. Ale od teraz – żadnych wymówek. Chcę znów grać na najwyższym poziomie i wygrywać z Aston Villą” – stwierdził zdecydowanie.
Nowy rozdział w barwach The Villans
W tym sezonie Barkley rozegrał pięć spotkań dla Aston Villi, zdobywając jedną bramkę – w najnowszym meczu przeciwko Bournemouth. Jego forma i podejście do gry mogą być dowodem na to, że decyzja o trzeźwości przynosi wymierne efekty.
Pomocnik ma jasny cel przed sobą – wykorzystać pozostałe lata kariery, aby wrócić na szczyt i pomóc swojemu klubowi w osiąganiu sukcesów. Z perspektywy ojca i dojrzałego zawodnika wie, że teraz liczy się każdy dzień treningowy, każdy mecz i każda decyzja poza boiskiem.
Warto przypomnieć, że były menedżer Aston Villi, Steven Gerrard, jest obecnie głównym kandydatem do objęcia posady szkoleniowca Middlesbrough, co pokazuje, jak dynamicznie zmienia się sytuacja wokół klubu z Birmingham.
