Alfonso Sousa jest już dogadany z nowym klubem – ekipą Shabab Al-Ahli ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Problem w tym, że Portugalczyk nie ma jeszcze zgody na transfer od Lecha Poznań. Kolejorz żąda za swojego piłkarza znacznie więcej, niż do tej pory zostało mu zaproponowane.

Sousa już dogadany, ale czeka na światło od Lecha
Pomocnik Lecha Poznań uzgodnił warunki trzyletniego kontraktu z zespołem Shabab Al-Ahli ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i – jak mówią osoby z jego otoczenia – praktycznie czeka już tylko na sygnał do wylotu z Polski. Problem w tym, że kluczowe słowo należy do Kolejorza, a ten nie zamierza oddawać swojego zawodnika po cenie zaproponowanej przez klub z Dubaju.
Obie strony od kilku dni prowadzą negocjacje w sprawie definitywnego transferu Portugalczyka. Shabab Al-Ahli zaoferowało Lechowi 3 miliony euro, jednak ta propozycja została odrzucona. Poznański klub oczekuje kwoty bliższej 5 milionom euro i – przynajmniej na razie – nie zamierza schodzić z oczekiwań finansowych.
Sousa trafił do Lecha latem 2022 roku z B SAD za około 1,2 mln euro. W barwach Kolejorza rozegrał ponad 60 meczów, zdobywając z drużyną m.in. mistrzostwo Polski.
Obecnie Portugalczyk trenuje indywidualnie, z dala od reszty zespołu, co jest wyraźnym sygnałem sytuacji wokół piłkarza (chociaż oficjalnie mówi się o urazie). Według informacji z klubu, Sousa raczej nie pojawi się na boisku podczas środowego meczu z Crveną zvezdą w ramach 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Przewidywane składy można sprawdzić tutaj.
Zawodnik jest już „spakowany” i gotowy do wyjazdu z Poznania, ale wszystko zależy od decyzji władz Lecha. Choć transfer wydaje się nieunikniony, dopóki nie zostanie zaakceptowana satysfakcjonująca oferta, Sousa pozostaje piłkarzem Kolejorza – i formalnie obowiązuje go kontrakt ważny do czerwca 2026 roku.


