Decyzja Adriana Siemieńca o nawiązaniu współpracy z renomowaną agencją SEG, reprezentującą światowe ikony futbolu, pokazuje, że sygnały dotyczące jego potencjalnego odejścia z Jagiellonii po zakończeniu bieżącego sezonu to nie plotki, lecz bardzo realny scenariusz.

Polak w stajni Guardioli. Czy to jasna deklaracja odejścia?
Adrian Siemieniec ma wkrótce podpisać umowę z agencją SEG – tą samą, która reprezentuje między innymi Pepa Guardiolę, Erika ten Haga czy Robina van Persiego. Ten ruch nie jest przypadkowy. Informacje o możliwym odejściu trenera po sezonie nabierają realnych kształtów. Zwłaszcza, że szkoleniowiec miał znaleźć się pod lupą jednego z klubów występujących obecnie w Eredivisie.
Również rynek francuski wykazuje aktywność w tej sprawie. Z tamtejszych klubów miały płynąć zapytania dotyczące planów szkoleniowca oraz jego gotowości na ewentualną zmianę otoczenia. Współpraca z globalną agencją ma pozwolić Siemieńcowi na pełne oddelegowanie spraw transferowych profesjonalistom, co otwiera mu drzwi do czołowych lig europejskich.
Za decyzją o zatrudnieniu globalnej agencji menedżerskiej stoi chęć całkowitego odizolowania procesu negocjacyjnego od codziennej pracy szkoleniowej. Siemieniec chce uniknąć rozproszenia uwagi, jakie niosą za sobą bezpośrednie rozmowy z kontrahentami, zwłaszcza w obliczu kluczowej fazy rozgrywek w Polsce. Szkoleniowiec ma jasno określony plan: sprawy przyszłego kontraktu powierza zawodowcom, podczas gdy sam koncentruje się na przygotowaniach do drugiej części sezonu i walce o tytuł mistrzowski oraz sukcesy pucharowe.
Zainteresowanie osobą Siemieńca jest wynikiem serii sukcesów w Białymstoku tego szkoleniowca, który początkowo miał być pierwszym trenerem tylko na chwilę, a ostatecznie stał się jednym z najlepszych w swoim fachu w całym kraju.
Mistrzostwo Polski, Superpuchar oraz brązowy medal krajowych rozgrywek zbudowały fundament jego pozycji, jednak to postawa w Europie okazała się decydująca. Awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji oraz fakt, że Jagiellonia drugi rok z rzędu z powodzeniem rywalizuje na arenie międzynarodowej, sprawiły, że polski trener przestał być anonimowy dla skautów z silniejszych lig.
Jak nietrudno się domyślić, samo związanie się umową ze znaną agencją jeszcze nie jest jednoznaczne z tym, że Siemieniec rzeczywiście opuści Białystok. Taki scenariusz zdaje się być teraz bardziej realny, niż jeszcze miało to miejsce miesiąc temu.

